Trzy dni temu prowadziła 'Fakty' w TVN. Teraz stoi wśród owiec na końcu Europy i nie kryje zachwytu.

Wyspy Owcze zamiast studia TVN

Anita Werner porzuciła kamerę i wylądowała na Wyspach Owczych - jednej z najbardziej odludnych destynacji na kontynencie. Razem z partnerem Michałem Kołodziejczykiem spełniła podróżnicze marzenie, które - jak sama przyznaje - czekało na realizację od dawna. Dziennikarka pochwaliła się tym na Instagramie, zamieszczając galerię zdjęć, na których pozuje w ramionach ukochanego na tle dzikich, owczych krajobrazów.

'Hello Wyspy Owcze! Aaa!!! Ale tu jest pięknie! Właśnie spełniam moje kolejne podróżnicze marzenie i jestem totalnie zachwycona!' - napisała wprost Werner. I dodała szczegół, który rozbawił fanów: 'Na Wyspach Owczych mieszka około 55 tysięcy ludzi i 70 tysięcy owiec'.

Nie brzmi jak miejsce na typowy celebrycki urlop. Żadnych plaż Dubaju, żadnych basenów na Malediwach. Anita Werner wybrała dziką naturę, wiatr i spokój.

Fani TVN: 'Przed chwilą była Pani w pracy'

Post wywołał lawinę komentarzy pod profilem dziennikarki. Widzowie, którzy jeszcze kilka dni temu oglądali ją za biurkiem 'Faktów', nie mogli uwierzyć w tę błyskawiczną zmianę scenerii.

'O, a przed chwilą była Pani w pracy' - napisał jeden z internautów, idealnie oddając zaskoczenie całej reszty. Pozostałe komentarze były równie ciepłe: 'Bajka, wypoczywajcie', 'Uwielbiam Pani relacje z podróży', 'Marzenie', 'Przepięknie', 'Cudnie'.

Werner jest aktywna w mediach społecznościowych od lat i słynie z tego, że zabiera fanów na swoje wyprawy. Tym razem jednak przeszła samą siebie - Wyspy Owcze to nie jest destynacja, którą wpisuje się w wyszukiwarkę po przypadkowym reklamie na Instagramie.

Jedno jest pewne: do 'Faktów' wróci wypoczęta. I pewnie z nowymi historiami do opowiedzenia - choć tym razem nie o polityce.

Czy Wyspy Owcze trafią teraz na listę marzeń jej fanów? Sądząc po komentarzach - już trafiły.