Minorka, basen, ukochany obok. Anita Werner wzięła urlop tak, jak powinna - bez tłumaczenia się z każdej godziny.
Anita Werner przez ostatnie kilka dni urywała się z Warszawy. Cel: Minorka. Towarzystwo: partner, Michał Kołodziejczyk. Plan: żaden konkretny.
Dziennikarka relacjonowała wyjazd na Instagramie - widoki, słońce, kawałki codzienności z hiszpańskiej wyspy. W pewnym momencie trafiło też zdjęcie z basenu. Werner wynurza się z wody, uśmiecha do obiektywu, kostium kąpielowy, zero pozy.
"Pa pa Minorka! Do zobaczenia! Te kilka dni tutaj były idealne" - napisała pod postem.
Minorka - nie Ibiza, nie Majorka. Dobry wybór
Minorka to nie jest wyspa dla tych, którzy szukają głośnych klubów i tłumów przy basenie. To miejsce dla tych, którzy wiedzą, czego chcą od urlopu - spokoju, dobrego wina i widoku, który nie wymaga filtra. Werner trafiła w punkt. Najmniejsza z Balearów słynie z dzikich plaż, turkusowej wody i braku masowej turystyki, która zepsuła już niejedną wyspę Morza Śródziemnego.
Para wybrała dobrze. Na zdjęciach z Instagrama - słońce, błękit, żadnego przepychu na pokaz. Właśnie to w stylu Wener: elegancja bez krzyku. Fani w komentarzach nie kryli zazdrości - i trudno im się dziwić.
Kim jest Anita Werner poza 'Faktami'?
Anita Werner to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego dziennikarstwa. Z TVN 24 związana jest od początku istnienia stacji. Ale zanim stanęła przed kamerą jako reporterka, próbowała sił w modelingu - i, jak sama przyznała w rozmowie z Magdą Mołek, ta przeszłość długo jej ciążyła. "Czuła, że musi udowadniać, że jest profesjonalna" - mówiła. Dziś raczej nie musi nikomu niczego udowadniać.
Werner ma też na koncie rolę filmową - zagrała w "Słodko gorzkim" Władysława Pasikowskiego. 48-latka nie ukrywa też swojego związku z Michałem Kołodziejczykiem - para regularnie pojawia się razem na jej Instagramie.
Urlop gwiazdy telewizji - rzadki widok w sieci
Werner nie należy do tych dziennikarek, które zamieniają Instagram w codzienną kronikę własnego życia. Posty pojawiają się rzadko, ale kiedy już się pojawiają - są konkretne. Żadnych wyreżyserowanych sesji przy śniadaniu, żadnych sponsorowanych kremów do twarzy w tle. To dlatego zdjęcie z basenu na Minorce zrobiło wrażenie - bo Werner wrzuciła je po prostu dlatego, że miała na to ochotę.
W świecie, gdzie każda gwiazda telewizji sprzedaje swój urlop jako content, taka spontaniczność to rzadkość. I właśnie to w niej lubią fani - autentyczność, której nie da się kupić w żadnej agencji PR.
Wróciła już do pracy
W poniedziałek Werner wróciła na antenę. Minorka zamknięta, wakacje zaliczone. Na Instagramie zostały zdjęcia - i to zdjęcie z basenu, przy którym trudno nie poczuć choćby odrobiny zazdrości.
Czy 48-latka zasłużyła na ten urlop? Pytanie retoryczne.
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.



