36 lat życia zmieściło się w kilkadziesiąt pudeł. Anita Szydłowska pakowała je z przyjaciółmi, bo Adrian nie może dźwigać - i płakała.

Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" opuszczają swoje miasto. Powód jest jeden - zdrowie Adriana. Mężczyzna od miesięcy regularnie jeździ do Bydgoszczy na kolejne badania, a setki kilometrów w tę i z powrotem to za dużo.

Ciężka decyzja po zaledwie siedmiu miesiącach od ślubu

Para wzięła ślub po raz drugi w grudniu 2025 roku - tym razem zupełnie na własnych warunkach, bez kamer i producenta. Chcieli sobie udowodnić, że są razem z wyboru, nie z obowiązku. Siedem miesięcy później rzeczywistość postawiła ich przed kolejną próbą.

Anita ogłosiła przeprowadzkę na swoich stories. "Czas na całkiem nowy rozdział życia. Podjęliśmy ciężką dla nas decyzję o konieczności przeprowadzki. Wyprowadzamy się pod Bydgoszcz, aby nie pokonywać wciąż setek kilometrów na wizyty" - napisała.

Sama przyznaje, że wiadomość o wyprowadzce trzymała w sobie przez jakiś czas - stąd cisza na jej profilu. "Dlatego ostatnio się nie odzywałam. Pakowałam z przyjaciółmi 36 lat życia w kilkadziesiąt pudeł. Adrian nie może dźwigać, ani się przemęczać, ale daliśmy radę. Były łzy, ale wiem, że prawdziwe przyjaźnie nie liczą kilometrów" - napisała Anita na Instagramie, dodając zdjęcie spakowanych kartonów.

"Na zawsze tam gdzie ty"

Para należy do tych nielicznych, którym naprawdę wyszło - są razem od 3. edycji programu, w marcu 2026 roku świętowali swoją ósmą "telewizyjną rocznicę". Ale ostatnie miesiące to dla nich czas trudnych decyzji, nie świętowania.

Jeszcze 23 czerwca, z okazji Dnia Ojca, Anita pisała o mężu: "Dziękujemy ci za miłość, której nie da się zmierzyć, za siłę, której nas uczysz, i za to, że po prostu jesteś. Najlepszy Tata. Nasz dom" - pisała na Instagramie. Dziś słowo "dom" brzmi inaczej - bo dom właśnie się przenosi.

Na koniec Anita dodała do relacji zdjęcie z Adrianem i jedno zdanie: "Na zawsze tam gdzie ty. Na dobre i na złe".

Czy kibicujecie tej parze w nowym rozdziale? Dajcie znać w komentarzach.