Aleksandra Kwaśniewska właśnie rozbiła bank w księgarni. Żona wokalisty Kuby Badacha pochwalila się na Instagramie, że kupiła aż 10 nowych książek - nowości i klasykę - ale stanęła przed dramatycznym dylematem.

Kwaśniewska nie wie, od czego zacząć

Córka byłej pary prezydenckiej na Instagramie napisała szczerze: "Ależ sobie zrobiłam dziką przyjemność! Tylko teraz nie wiem, od czego zacząć. Jakieś sugestie?". To był otwarty apel do fanów - i komentarze posypały się natychmiast. Każdy polecał coś innego, każdy miał swoją teorię, która pozycja powinna być pierwsza. Chaos? Niemalże. Aleksandra nie przypadkowo słynie z miłości do literatury. Od lat regularnie poleca książki swoim obserwatorom, dzieli się przemyśleniami, buduje listę lektur. Tym razem jednak zdecydowała się na zakup na większą skalę - może efekt jesiennej depresji, może zwyczajnie skończyła poprzednią serię. Faktem jest, że fani czekali na taki moment.

Żona Badacha działa w zgodzie z mężem

Kuba Badach niedawno podczas festiwalu w Sopocie opowiadał o wspólnym projekcie ze swoją żoną. "Teraz sięgniemy do tej najnowszej płyty, którą napisałem z moją żoną Olą. Przypadek, naprawdę. Moja żona okazała się, że świetnie pisze teksty do piosenek" - mówił wokalista. Nowa płyta "Radio Edit" to owoc ich współpracy - Aleksandra autorką tekstów, Kuba - kompozytorem. Teraz widać, że nie tylko tworzą razem na scenie. Kwaśniewska nieustannie pracuje nad sobą intelektualnie, zbiera książki, czyta, robi notatki. To człowiek, który nie siedzi bezczynnie - dziennikarka, autorka, żona muzyka. Zakup 10 tomów jednocześnie to dla niej norma, a nie wyjątek. Fani nie mogą się doczekać, którą książkę wybierze Aleksandra jako pierwszą. Niektórzy typują klasykę, inni nowości. Może nawet napisze o tym post? Bo przecież wszystko, co robi Kwaśniewska, ląduje na Instagramie - i fani tego nie narzekają.