Agnieszka Radwańska nigdy nie zapomnę, jak w jej domu pękła rodzina. Dziś, jako żona Dawida Celta i matka syna, zdradziła, co naprawdę myśli o rozwodach - i to jest mocne.

# Radwańska o rozwodach: "Każdy to porażka"

Agnieszka Radwańska zrezygnowała z kortów w 2018 roku. Odłożyła rakietę, wzięła ślub z Dawidem Celtem i skupiła się na macierzyństwie. Ale jedno z dzieciństwa nigdy jej nie opuściło - rozwód rodziców.

Tenisistka wielokrotnie wspominała, jak traumatyczne było dla niej rozstanie matki i ojca. Na szczęście sama wybrała inną drogę - dziś buduje rodzinę, którą zawsze chciała mieć.

W swojej biografii "Jestem Isia" Radwańska nie gryzła się w język. Zapytana o rozwody, odpowiedziała bez owijania:

"Każdy rozwód to porażka. Ja się z tym szybko pogodziłam, chociaż nawet w moim wieku każdy człowiek wolałby mieć kompletną rodzinę i tylko jedną wigilię. Bo co ja mogłam zrobić? Jaki miałam na to wpływ? Czasu przecież nie cofnę" - przyznała w książce.

Dziecko na dwa domy to ból, który pamiętam

Była gwiazda kortów nie kryje, że rozwód rodziców rzutował na całe jej życie. Przez lata nie potrafiła się z tym pogodzić - nawet dorosłejąc, marzyła o tym, żeby rodzice wrócili do siebie.

"Niezależnie od tego, w jakim jest się wieku, nie chce, żeby rodzice się rozstali" - czytamy w jej wspomnieniach.

Teraz Radwańska robi wszystko, aby jej syn miał inne doświadczenie. Szczęśliwą rodzinę, bez rozbitych wigiliów i weekendów na dwa domy. Małżeństwo z Celtem wydaje się stabilne i trwałe - dokładnie takie, jakie sama chciałaby mieć od dziecka.

Co na to fani?

Cytat Radwańskiej szybko obiegł internet. Fani aprecjują jej szczerość - tenisistka mówi o rzeczach, które wielu celebrytów omija.

Albo się zgadzają ("każdy rozwód to rzeczywiście ból dla dzieci"), albo dyskutują ("czasem rozwód to lepsza opcja niż nieszczęśliwe małżeństwo"). Ale wszyscy rozumieją, skąd bierze się taka opinia - z autentycznego bólu.

Radwańska pokazuje, że nawet po latach kariery międzynarodowej, presji mediów i sukcesów na kortach - niektóre rany z dzieciństwa nigdy całkowicie się nie goją.