Przez lata stała za każdą decyzją ABBY - terminy, wytwórnie, kontrakty, cały ten niewidoczny świat bez którego nie byłoby żadnego przeboju. 13 czerwca Agnetha, Björn, Benny i Anni-Frid poinformowali, że Görel Hanser odeszła.

Kim była kobieta, bez której ABBA mogłaby nie podbić świata

Görel Hanser to nie jest nazwisko, które znają fani śpiewający Waterloo pod prysznicem. Ale to właśnie ona przez lata trzymała w rękach organizacyjne nici jednej z największych grup w historii muzyki. Pracowała przy zespole od czasów, gdy ABBA dopiero stawała się fenomenem - i była przy nim aż do rozpadu w 1982 roku.

Urodzina w 1949 roku w szwedzkim Skultorp, z branżą muzyczną związała się już w 1969 roku - najpierw w Sweden Music, potem w Polar Music. Zaczynała jako sekretarka, ale jej rola rosła razem z popularnością artystów. Z czasem objęła stanowisko osobistej menedżerki zespołu, a później wiceprezeski wytwórni Polar Music. Koordynowała kontakty z zagranicznymi wydawcami, pilnowała terminów, odpowiadała za to, żeby cała ta machina działała bez zgrzytów - w momencie, gdy każdy krok ABBY był obserwowany przez cały świat.

To właśnie takie osoby decydują o tym, czy gwiazda świeci długo, czy spłonie w ciągu jednego sezonu.

Cała czwórka podpisała się pod pożegnaniem

Oświadczenie pojawiło się 13 czerwca na oficjalnym profilu zespołu. Podpisali je wszyscy czworo - Agnetha Fältskog, Björn Ulvaeus, Benny Andersson i Anni-Frid Lyngstad. Rzadko zdarza się, żeby tak krótki komunikat niósł taki ciężar.

"Z najgłębszym smutkiem informujemy o śmierci Görel Hanser. Straciliśmy naszą najbardziej ukochaną przyjaciółkę i najbliższą współpracowniczkę. Ta strata jest nie do zmierzenia. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w czasie żałoby" - napisała ABBA w mediach społecznościowych.

Nie ma tu mowy o karierze, dokonaniach zawodowych ani o tym, ile albumów sprzedały razem. Jest tylko: przyjaciółka. Najbliższa współpracowniczka. Strata nie do zmierzenia. I prośba o spokój.

Świat muzyki zalała fala kondolencji. Fani ABBY z całego świata zostawiają wiadomości pod postem zespołu - po szwedzku, angielsku, polsku, japońsku. Bo ABBA to jedna z niewielu grup, które naprawdę nie mają granic.

Czy za kulisami każdej legendy stoi ktoś, kogo nigdy nie widać na zdjęciach? W przypadku ABBY - zdecydowanie tak. I teraz tej osoby już nie ma.

Zespół ABBA w żałobie. Nie żyje legenda
© Oscar Abolafia