Zygmunt Chajzer ma troje dorosłych dzieci, ale tylko Filip poszedł w jego ślady i związał się z mediami. Karolina i Weronika wybrały zupełnie inną drogę - i dopiero teraz ojciec zdradził, co je naprawdę łączy.
Przez lata Zygmunt Chajzer milczał na temat swojego życia prywatnego. Teraz, w najnowszym odcinku podcastu "Przełomy" z Moniką Richardson, postanowił po raz pierwszy od dawna opowiedzieć o swoich dorosłych córkach - Karolinie i Weronice. I okazuje się, że mają one całkowicie inne plany niż ojciec.
Dwie córki, zero mediów
Karolina Chajzer pochodzi z wcześniejszego związku prezentera. Już wiele lat temu postanowiła wyjechać z Polski i dziś mieszka w Szwecji, gdzie pracuje i wychowuje własną córkę. Weronika natomiast jest córką Zygmunta i Doroty - pary, którą tworzą od 1984 roku. Obie kobiety ukończyły edukację i mają własne kariery, ale żadna nawet nie rozważała pracy w mediach. "W ogóle nie mają pomysłów dotyczących kariery medialnej" - mówił Zygmunt jeszcze w 2014 roku w rozmowie z Newserią, i od tamtej pory nic się nie zmieniło. Weronika odnosi sukcesy w biznesie, pracując w branży marketingu i nowych technologii.
Sportowa krew w żyłach
To, co łączy obie córki - i co zachwycił Zygmunt w podcaście - to pasja do sportu. Weronika, podobnie jak jej ojciec, trenowała siatkówkę, ale odnosiła sukcesy na poziomie pierwszej ligi, co czyni ją lepszą niż samo o sobie mówi tata. Dziś nie zajmuje się tym zawodowo, ale wciąż uwielbia ruch - pływanie, jazdę na rowerze i bieganie. "Właściwie wszystko, co związane z aktywnością fizyczną, sprawia jej radość" - podsumowuje dumny ojciec.
Karolina także kocha sport, choć traktuje go bardziej rekreacyjnie. Biega, jeździ na rowerze i rolkach - a okazji ma do tego wiele, bo wraz z mężem i córką mieszka na szwedzkiej wsi. Wnuczka Zygmunta już zaczyna myśleć o przyszłości - uczy się zootechniki i odbywając praktyki na lokalnej farmie.
Dumny dziadek z daleka
Chajzer nie ukrywa dumy z postawy swoich córek. Mimo odległości, którą dzieli go od Szwecji, stara się być na bieżąco z życiem rodzinnym. Zachwycił się nawet huczną uroczystością wręczenia dyplomów, którą opisał w podcaście - widać wyraźnie, że jego związek z córkami jest bliski, choć odbywają go z oddali.
Ciekawe, czy Filip, który od lat jest w centrum medialnego zainteresowania, czasem zazdrości swoim siostrom spokojnego życia z dala od fleszy. Podczas gdy jego wizerunek bywa nadszarpnięty przez media, Karolina i Weronika mogą cieszyć się zwyczajnym, prywatnym byciem.
Co na to fani? Czy uważacie, że wybór córek Chajzera - uniknięcie show-biznesu - był mądry? Podzielcie się w komentarzach.


