Sławomira Łozińska odebrała telefon od Ewy Ziętek. Jak zawsze. Bo w ciągu 55 lat nie było ani jednej chwili, żeby tego nie zrobiła.

Sławomira Łozińska odebrała telefon od Ewy Ziętek. Jak zawsze. Bo w ciągu 55 lat nie było ani jednej chwili, żeby tego nie zrobiła.

Obie mają dziś po 73 lata. Obie zaczynały w tym samym miejscu - na korytarzu warszawskiej PWST, czekając w kolejce na egzaminy wstępne. Tego jednego dnia zaczęło się coś, co show biznes podobno uniemożliwia.

55 lat bez jednej "drastycznej awantury"

Łozińska, znana z kultowych produkcji jak "Daleko od szosy" czy "W labiryncie", opowiedziała o kulisach tej przyjaźni w programie "Dzień Dobry TVN". Ich losy splatały się na każdym etapie życia - ta sama grupa w szkole, ten sam dyplom, ten sam teatr, dzieci urodzone w tym samym czasie.

"Tak się zastanawiam, na czym to polega, no bo jednak 55 lat bez drastycznej awantury" - wyznała Łozińska w rozmowie z "Dzień Dobry TVN". "Telefon od Ewy to jest ten, który ja zawsze odbiorę i wiem, że Ewa zawsze odbierze mój telefon. Ewa jest przy mnie w moich najtrudniejszych chwilach życia, ja nawet nie muszę o tym mówić, ani jej dziękować".

Brzmi jak bajka? Łozińska ma nawet teorię, dlaczego to działa. "Chyba chodzi o to, żeby nie mówić do końca wszystkiego. Ale na zewnątrz mówić jednym głosem" - dodała.

Ziętek wróciła z Berlina. Nikt na nią nie czekał - poza jedną osobą

Historia tej przyjaźni ma swój najtrudniejszy rozdział. Kiedy kariera Ewy Ziętek była w pełnym rozkwicie, aktorka zdecydowała się rzucić wszystko i wyjechać z mężem do Berlina. Kiedy wróciła, branża o niej zapomniała. Wszystkie role rozdane, wszystkie kontakty wygasłe.

Nie wszystkie. "Kiedy wróciłam, nikt o mnie nie pamiętał. Sławka zrezygnowała z roli w teatrze na moją korzyść" - przyznała Ziętek w "Dzień Dobry TVN".

Ziętek ma też własną odpowiedź na pytanie, co tak naprawdę spaja ich przyjaźń. Ktoś kiedyś powiedział jej, że Łozińska podobno mówi o niej źle za plecami. Reakcja? "Odpowiedziałam: ona może. A poza tym to może być prawda" - skwitowała aktorka.

Agata Młynarska i Joanna Kurowska, Agata Kulesza i Katarzyna Nosowska - te pary często uchodzą za symbole prawdziwej przyjaźni w polskim show biznesie. Ale 55 lat bez jednej poważnej kłótni to osobna liga. Jak długo jeszcze takie przyjaźnie będą możliwe w branży, która nagradza rywalizację?