Maciej Dowbor wyszedł ze śniadaniówki, a szefowa TVN napisała dwa słowa. Właśnie te dwa słowa rozgrzały komentarze bardziej niż całe pożegnalne oświadczenie prezentera.

Maciej Dowbor wyszedł ze śniadaniówki, a szefowa TVN napisała dwa słowa. Właśnie te dwa słowa rozgrzały komentarze bardziej niż całe pożegnalne oświadczenie prezentera.

Co dokładnie napisała Lidia Kazen?

Lidia Kazen, dyrektor programowa TVN, skomentowała odejście Dowbora bezpośrednio pod jego pożegnalnym postem w mediach społecznościowych. Jej wpis był lakoniczny: "To był dobry czas. Dziękuję Maćku. Odważnie i do przodu". Trzy zdania, zero rozliczania, zero żalu - i właśnie to przykuło uwagę.

Słowo "odważnie" robi tu całą robotę. Czy to komplement dla prezentera, który sam zrezygnował z posady? Czy może subtelna sugestia, że decyzja była... nieoczywista? Fani od razu zaczęli spekulować.

Dowbor dołączył do DDTVN w sierpniu 2024 roku i wtedy nie krył ekscytacji - mówił wprost, że to spełnienie zawodowego marzenia. Po kilkunastu miesiącach na wizji ogłosił jednak, że czas kończyć. W swoim oświadczeniu na Instagramie napisał: "Niestety, doba ma tylko 24 godziny. Dlatego kilka miesięcy temu uznałem, że nie będę w stanie wszystkiego pogodzić i podjąłem decyzję o opuszczeniu redakcji".

Dowbor odchodzi, bo ma inny plan

Prezenter tłumaczy odejście rozwojem własnych projektów z Joanną Koroniewską. Para od lat prowadzi działalność w internecie i - jak zapowiada Dowbor - planuje ją znacznie rozszerzyć. Telewizja musiała ustąpić miejsca własnym biznesom.

W pożegnaniu na Instagramie Dowbor ciepło wspomniał współpracę z Sandrą Hajduk-Popińską, którą nazwał swoją młodszą "siostrą". Na profilu DDTVN pożegnano go krótko: "Dziękujemy, że z nami byłeś. Dziś żegnamy Maćka Dowbora".

Pod postem zaroiło się od komentarzy - od fanów, współpracowników i właśnie od szefowej stacji. I choć Kazen oficjalnie podziękowała prezenterowi, to jedno słowo - odważnie - zostaje w głowie. Odważnie, bo trudno zostawić pracę marzeń? Czy odważnie, bo... nikt się tego nie spodziewał?

Co wy o tym myślicie? Dajcie znać w komentarzach.