Dowbor powiedział 'do widzenia' na wizji, a internet od razu zaczął szeptać, że za decyzją stoi Joanna Koroniewska. Aktorka nie czekała nawet godziny z odpowiedzią.

Maciej Dowbor ogłosił w czwartek rano, że kończy prowadzenie Dzień dobry TVN. Zrobił to na wizji, bez ostrzeżenia dla widzów. Decyzję - jak sam przyznał - podjął już kilka miesięcy temu, ale czekał na symboliczny koniec sezonu.

Dowbor tłumaczy się sam. Na Instagramie, po swojemu

Szczegóły Dowbor wyłożył na Instagramie. Napisał wprost: doba ma 24 godziny i nie da się wszystkiego pogodzić. Z DDTVN odchodzi, bo on i Joanna Koroniewska planują rozszerzyć wspólne projekty - i to nie tylko w internecie.

"Jak wiecie, z Joanną Koroniewską od wielu lat rozwijamy własne projekty. W najbliższym czasie planujemy rozszerzyć naszą działalność i to nie tylko w internecie. Niestety, doba ma tylko 24 godziny. Dlatego kilka miesięcy temu uznałem, że nie będę w stanie wszystkiego pogodzić i podjąłem decyzję o opuszczeniu redakcji. Tak więc dziś, po raz ostatni, zobaczyłem się z Wami w roli prowadzącego 'Dzień dobry TVN'" - napisał prezenter na Instagramie.

Dowbor podziękował widzom, ekranowej partnerce Sandrze Hajduk-Popińskiej i szefowej TVN Lidii Kazen. Zostawił też furtkę: "Mam przeczucie, że nie jest to definitywne pożegnanie. Może jeszcze zasiądę na tych kanapach - tym razem jako gość."

Koroniewska musiała to uciąć. Natychmiast

Zanim zdążyły okrzepnąć pierwsze komentarze w stylu "to ona go wyciągnęła z telewizji", Joanna Koroniewska opublikowała InstaStory. Krótkie, konkretne i bez owijania w bawełnę.

"Kocham, wspieram. Kochani, to decyzja Macieja Dowbora. Żeby nie było - ja nie mam z tym nic wspólnego. Sandra Hajduk - kochamy. Już na zawsze. Wiem, że widzowie was pokochali, ja też!" - napisała aktorka na InstaStories.

Odesłała też obserwatorów na profil męża, gdzie wyjaśnił wszystko sam. Sygnał był czytelny: nie szukajcie tu spisku, decyzja należała do niego.

Dowbor dołączył do ekipy DDTVN w sierpniu 2024 roku i przez niemal dwa sezony tworzył duet z Sandrą Hajduk-Popińską. Co dalej z jego karierą telewizyjną - na razie nie wiadomo. Jedno jest pewne: wspólny projekt z Koroniewską ma być czymś większym niż dotychczas. Czym dokładnie? Tego jeszcze nie powiedzieli.

A wy co myślicie - słusznie odszedł, czy szkoda go w porannej telewizji? Piszcie w komentarzach.