Katarzyna Zielińska przerwała milczenie. Aktorka nie przeszła obojętnie obok afery z wesela Rafała Brzozowskiego, gdzie obca osoba wcisnęła się na ceremonię i nagrywała przysięgę bez zgody nowożeńców.
Zielińska o bezczelności na ślubie
Katarzyna Zielińska nie gryzła się w język. W rozmowie z Kozaczkiem skomentowała sytuację, jaka rozegrała się na hucznym ślubie Rafała Brzozowskiego. Aktorka wyznała, że zachowanie osoby, która się wcisnęła na ceremonię, uznaje za niestosowne i pełne buta.
"Na pewno to nie jest komfortowa sytuacja i też w sumie dziwię się tej osobie, że się decyduje na taki krok. Ja jako człowiek nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła" - powiedziała Zielińska bez owijania w bawełnę.
Aktorka wyjaśniła, że osoba, która nagrywała przysięgę, działała świadomie i bez skrupułów. Brzozowski wcześniej zdradził, że tajemnicza pani przebrała się za gościa, a następnie kamera ją zniknęła. "Ona wie już, że my wiemy, kim jest, więc więcej wywiadów nie będzie" - przyznał prezenter.
Prywatność to świętość
Zielińska należy do osób, które pilnują swojej prywatności jak smoka skarbu. Wyznała, że momenty takie jak ślub powinny zostać dla rodziny i bliskich, a nie dla nieznajomych z aparatami.
"Myślę, że to by wywołało mój smutek i zdenerwowanie. Ja należę do grona tych osób, które bardzo dbają o swoją prywatność, lubię takie chwile zostawiać dla siebie, dzielę się tym, czym się chcę podzielić" - wyjaśniła aktorka.
Zielińska zaznaczył, że nie chodzi jej o całkowitą hermetyczność. "Jak mam rocznicę ślubu to dzielę się radością, bo chcę. Natomiast myślę, że to nie jest za fajna sytuacja" - skwitowała.
Brzozowski będzie walczyć
Rafał Brzozowski nie zamierza pozwolić na takie traktowanie swojego wielkiego dnia. Prezenter zapowiedział, że wyciągnie konsekwencje wobec osoby, która się wcisnęła na ceremonię.
"Ja wszystko rozumiem, ale jeżeli ktoś potrafi na uroczystość, takiej jak ślub, stanąć przed rodzicami podczas przysięgi, zasłonić swoim kapeluszem i twarzą widok i się emocjonować jako członek rodziny, to to jest po prostu już bezczelne" - grzmiał Brzozowski.
Prezenter podkreślił, że tego rodzaju zachowanie wymaga konsekwencji. Ślub to moment intymny i osobisty - nie sceneria do nagrywania przez obcych dla polubień w mediach społecznościowych. Czy ktoś faktycznie odpowie za to, co zrobił? Czas pokaże.
Co na to fani? Czy zgadzacie się ze zdaniem Zielińskiej?




