Leon Myszkowski ma 26 lat, za kilka miesięcy wychodzi za mąż - i właśnie odmówił udziału w "Tańcu z gwiazdami". Syn Justyny Steczkowskiej przyznał bez owijania: "Ja nie umiem tańczyć". Jego mama poszła krok dalej i ujawniła, że sama odradzała mu przyjęcie propozycji show.

Leon: "Taniec to nie dla mnie"

Syn Justyny Steczkowskiej jest szczerze przekonany, że parkiet to nie jego miejsce. W rozmowie z "Faktem" Leon Myszkowski nie kryje się z własną oceną swoich umiejętności tanecznych. "Byłem kilka razy na lekcjach, Ksenia mnie zabrała, ale muszę przyznać, że gdyby nie to, że był tam nasz serdeczny przyjaciel Piotruś Musiałkowski, to ja nie wiem, co tam by się działo" - powiedział, nawiązując do znanego trenera z "Tańca z gwiazdami".

Myszkowski zaznaczył jednak, że Piotr Musiałkowski rzeczywiście ma dar do pracy z ludźmi. "Piotrek ma rękę do ludzi i był w stanie to ogarnąć, więc tę parę kroków zrobiłem. Wiesz, są ludzie, którzy są od tańczenia, czyli tancerki i tancerze, a są ludzie, którzy są od grania ludziom, którzy tańczą" - wyjaśnił z dystansem do siebie. To nie był przypadek, że jego narzeczona Ksenia Ngo właśnie do Musiałkowskiego go zaciągnęła - para liczy na jego doświadczenie przy przygotowaniach do ślubu, który odbędzie się za granicą.

Justyna Steczkowska odradzała synowi. "Powiedziałam mu: może inne programy"

Do rozmowy włączyła się sama Justyna Steczkowska. Wokalistka, która sama błyszczała na parkiecie "Tańca z gwiazdami" i dotarła do finału z Stefano Terrazzino, miała jasne stanowisko w sprawie możliwego udziału swojego syna w show.

"Nawet ja, kochająca go absolutnie całym sercem mama, jak dostał lata temu - chyba dwa czy trzy razy już - zaproszenie do 'Tańca z gwiazdami', to powiedziałam mu: wiesz co, synku, może jakieś inne programy są dla ciebie" - przyznała szczerze. Steczkowska nie wyjaśniła wprost, na czym opierała się jej rada, ale jej doświadczenie z programu mówi samo za siebie.

Leon Myszkowski, zawodowo związany z muzyką (pochodzi z artystycznej rodziny), najwyraźniej posłuchał matki. Dziś skupia się na przygotowaniach do ślubu z Ksenią Ngo, a nie na podbijaniu parkietu TVN. Para zaręczyła się niedawno, a teraz intensywnie pracuje nad organizacją ceremonii.

Czy to była mądra decyzja czy stracona szansa dla "Tańca z gwiazdami"? Fani mogą się zastanawiać - zwłaszcza że córki celebrytów coraz chętniej startują w tanecznym show. Tym razem jednak Myszkowski wybrał spokój i skupienie na tym, co mu wychodzi najlepiej.