Justyna Steczkowska miała menadżera, który odwoływał koncerty i nie zwracał widzom pieniędzy za bilety. Skończyła z tym - i postawiła na kogoś, komu ufa bezgranicznie.

Justyna Steczkowska miała menadżera, który odwoływał koncerty i nie zwracał widzom pieniędzy za bilety. Skończyła z tym - i postawiła na kogoś, komu ufa bezgranicznie.

Koniec z menadżerem, który ją okradał

Przez lata karierą Steczkowskiej zajmował się Łukasz Wojtanowski, właściciel firmy Royal Concert. Według informacji portalu Kozaczek, mężczyzna notorycznie odwoływał koncerty artystki i nie zwracał widzom pieniędzy za bilety. Wokalistka w końcu powiedziała dość.

Rozstanie z poprzednim menadżerem zbiegło się z ważnym momentem w jej karierze. W maju 2025 roku Steczkowska wróciła na eurowizyjską scenę po trzydziestu latach - tym razem w Bazylei, z utworem "Gaja". Zainteresowanie jej osobą znowu skoczyło do góry. Najwyraźniej postanowiła zadbać też o to, kto stoi za kulisami.

Leon Myszkowski - 25 lat i już rządzi karierą mamy

Najstarszy syn Steczkowskiej i jej partnera Macieja Myszkowskiego przejął obowiązki menadżera i - według własnych słów artystki - robi to lepiej niż ktokolwiek wcześniej. W rozmowie z Kozaczkiem, udzielonej na planie nowego programu "HITSTER", gwiazda nie gryzła się w język.

"Na pewno bardzo dobry. Bo miałam różnych menadżerów, to jest jednak 30 lat kariery, więc jedni starali się bardziej, drudzy mniej. Nie wszyscy do siebie pasują, nie wszyscy starają się wystarczająco dobrze albo nie nadążają wystarczająco za artystą" - powiedziała Steczkowska.

I dodała wprost, co jest dla niej najważniejsze: "Bycie menadżerem osoby, która jest w takiej pracy jak ja, to jest przede wszystkim historia o zaufaniu".

Leon ma 25 lat i coraz częściej pojawia się u boku mamy podczas branżowych wydarzeń i koncertów. Fani obserwują ten rodzinny duet z dużym zainteresowaniem - i trudno się dziwić. Nie co dzień gwiazda z trzydziestoletnim stażem oddaje stery własnej kariery synowi.

Pytanie tylko - czy rodzinny układ to przepis na sukces, czy gotowy przepis na konflikt? Na razie Steczkowska jest zachwycona. Czas pokaże, czy to trwałe rozwiązanie.

Leon Myszkowski, Justyna Steczkowska, fot. Kozaczek Exclusive
Leon Myszkowski, Justyna Steczkowska, (© Kozaczek Exclusive)
Leon Myszkowski, Justyna Steczkowska/AKPA
Justyna Steczkowska i Leon Myszkowski, (© AKPA)
Leon Myszkowski, Justyna Steczkowska/AKPA
© AKPA
Justyna Steczkowska, Leon Myszkowski i Ksenia Ngo, fot. KAPiF
Justyna Steczkowska, Leon Myszkowski i Ksenia Ngo, (© KAPiF)
Justyna Steczkowska i Leon Myszkowski/AKPA
© AKPA