Justyna Steczkowska chciała wstrzymać ślub własnego syna. Leon Myszkowski i jego narzeczona Ksenia Ngo usłyszeli od diwy wyraźną prośbę - poczekajcie.

Justyna Steczkowska chciała wstrzymać ślub własnego syna. Leon Myszkowski i jego narzeczona Ksenia Ngo usłyszeli od diwy wyraźną prośbę - poczekajcie.

Steczkowska interweniuje: 'Przemyślcie sytuację'

Mama DJ-a nie owija w bawełnę. Gdy przygotowania do ślubu ruszyły pełną parą, Justyna Steczkowska otwarcie powiedziała synowi, żeby się zastanowił. Powód? Niepewna sytuacja na świecie. W rozmowie z Jastrząb Post diwa przyznała wprost: "Ja jako mama poprosiłam, by przemyśleli sytuację. Może coś się wydarzy. Natomiast są po zaręczynach, najważniejsze, że są razem. Liczy się miłość."

Szybko jednak dodała, że decyzja należy do pary. "Musisz zapytać Leona, co zdecydowali państwo młodzi" - ucięła temat wymownie. Leon najwyraźniej podziękował za radę i poszedł własną drogą.

Zaręczyny lepsze niż z bajki - Leon zdradza kulisy

Zanim w ogóle doszło do rozmów o ślubie, Leon musiał pokonać stres zaręczynowy. I to niemały. W wywiadzie dla Plejady syn Steczkowskiej przyznał, że prawie wszystko mogło pójść nie tak. "Wszystko poszło zgodnie z planem. Lepiej, niż sobie zakładałem, ale było dość dużo stresu też dlatego, że nie ukrywam, wybierając kierunek, nie za bardzo sprawdziłem, czy jest pora deszczowa czy sucha" - wyznał szczerze.

Na szczęście pogoda się ulitowała. "Tam na szczęście nie było dużo deszczu, ale podczas rozmowy z naszą panią opiekun w hotelu okazało się, że musimy czekać na dobrą pogodę, żeby był ładny zachód słońca. Udało się - to była niedziela, cały dzień zero chmur" - relacjonował DJ. Bajka, nie zaręczyny.

Termin samego ślubu para trzyma na razie w tajemnicy. Za to Ksenia Ngo chętnie opowiada o czymś innym - o swojej relacji z przyszłą teściową. W rozmowie z Kozaczkiem narzeczona Leona nie kryła ciepłych słów: "Nie wiem, czy można powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółkami, ale w jakimś sensie tak, bo ona zna wszystkie moje prywatne sprawy, moje tajemnice. Zawsze mogę do niej zadzwonić, porozmawiać. Ona też często do mnie dzwoni. Wychodzimy razem do kina, na kawę, więc naprawdę mamy bardzo bliski kontakt."

Leon potwierdził, że ta dynamika go cieszy. "Gdy narzeczona dogaduje się z przyszłą teściową, to naprawdę cudowna sprawa" - przyznał w tej samej rozmowie. Steczkowska może więc spać spokojnie - synowa już jest w rodzinie, zanim jeszcze stanęli przed ołtarzem.

Kiedy w końcu poznamy datę ślubu? Piszcie w komentarzach, czy czekacie na to wesele tak samo jak my.