Chajzer mijał fiata 126p udekorowanego na ślub i nie mógł przejechać obojętnie. Napisał życzenia dla nieznajomych nowożeńców - i przy okazji sam się wygadał.
Jedno słowo w poście i cała sekcja komentarzy stanęła na głowie. Filip Chajzer, wrzucając wzruszający filmik z krakowskich Alei, napisał: "z moją narzeczoną". Fani natychmiast zapomnieli o parze młodej w maluchu.
Co dokładnie napisał Chajzer?
W miniony weekend prezenter opublikował nagranie pary wracającej ze ślubu udekorowanym Fiatem 126p. Przypadkowe spotkanie na krakowskiej drodze najwyraźniej go poruszyło. W poście napisał wprost: "Nie wiem kim jesteście i jaka jest Wasza historia. Jechaliśmy obok Alejami w Krakowie. Z całego serca życzymy Wam z moją narzeczoną wspaniałego życia i spełniania marzeń. Trwajcie w miłości, wyglądacie dziś tak pięknie!" - czytamy w mediach społecznościowych prezentera.
Intencja była prosta - miłe życzenia dla nieznajomych. Efekt? Zupełnie niespodziewany.
Fani złapali go za słowo
Obserwatorzy Chajzera błyskawicznie wychwycili kluczowy detal. Prezenter nazwał Biankę narzeczoną - co sugerowałoby, że para jest już zaręczona. Komentarze posypały się lawinowo. "Wszystkiego dobrego dla Pary Młodej, ale jeszcze więcej dobrego dla Państwa Narzeczonych" - pisał jeden z fanów. "Życzę szczęścia i młodym, i narzeczonym" - wtórował kolejny.
Przypomnijmy: Bianka ma 20 lat, Chajzer jest od niej starszy o ponad dwie dekady. Sam prezenter skomentował wcześniej różnicę wieku bez owijania w bawełnę. "Dziewczyna ma 20 lat, precyzując. Jeśli to oburzające, to trudno. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie" - mówił w rozmowie z Plotkiem. W rozmowie z Faktem dodał, że chodzą razem na kolacje i do kina. "Świetnie spędza nam się czas" - stwierdził krótko.
Czy Chajzer zdążył się już oświadczyć? Prezenter jak dotąd oficjalnie tego nie potwierdził. Ale jedno słowo w poście zrobiło swoje - i żadne sprostowanie już tego nie cofnie. Czekamy na oficjalny komunikat. Albo na kolejny przypadkowy wpis.




