Zofia Zborowska właśnie zdradziła, że na planie nowego show TVN-u dzieje się coś, czego widzowie się nie spodziewają. I że wszyscy uczestnicy mają lekko nie po kolei.
Jesień na TVN-ie zapowiada się głośno. Zofia Zborowska dołączyła do obsady 'Taskmastera' - formatu opartego na serii absurdalnych wyzwań, gdzie liczy się spryt, improwizacja i - jak sama aktorka przyznaje - pewna doza szaleństwa.
Co to właściwie za program?
'Taskmaster' to format, w którym zaproszeni celebryci mierzą się z zadaniami, których wynik trudno przewidzieć. Kreatywność wygrywa z tempem, a dystans do siebie - z powagą. Zborowska opowiedziała o projekcie w 'Dzień dobry TVN', nie kryjąc entuzjazmu.
'Jesteśmy w połowie zdjęć. To może być okrutnie śmieszne. Wszyscy, którzy biorą w tym udział, są na swój sposób szurnięci' - mówiła ze śmiechem w 'Dzień dobry TVN'.
Aktorka dodała też, że program nagradza pomysłowość, nie tylko szybkość. 'Tu się też liczy inwencja twórcza. Poza tym ja bardzo nie lubię się śpieszyć' - przyznała.
Andrzej Wrona dostał laurkę
Przy okazji promocji nowego projektu Zborowska nie zapomniała o mężu. Siatkarz Andrzej Wrona ma teraz pełne ręce roboty - para wspólnie wychowuje dwie córki, Jaśminę i Nadzieję, a aktorka spędza część czasu na planie.
'Jest bardzo odpowiedzialny, jest typową głową rodziny, daje niesamowite poczucie bezpieczeństwa. Jest świetnym, obecnym, czułym tatą' - powiedziała Zborowska w 'Dzień dobry TVN'.
Krótko mówiąc - mąż trzyma fort, żona kręci telewizję. Brzmi jak idealny podział obowiązków.
'Taskmaster' ma trafić na antenę TVN-u jesienią. Czy Zborowska okaże się mistrzynią absurdalnych wyzwań - przekonamy się za kilka miesięcy. Jedno jest pewne: nudno nie będzie.
A wy - czekalibyście na taki program? Dajcie znać w komentarzach.



