Adam Zaorski ma jedno zastrzeżenie do Sandry Kubickiej. Tylko jedno - i dotyczy rummikuba.
Sandra Kubicka żyje teraz najlepiej, jak żyła od dawna. Po głośnym rozstaniu z Aleksandrem Milwiw-Baronem związała się z przedsiębiorcą Adamem Zaorskim i od tamtej pory nie ukrywa, że jest szczęśliwa. Włochy, teraz greckie Rodos - zakochani zwiedzają świat w błyskawicznym tempie.
Fani: "Wygrałaś życie"
Najnowsze kadry z Rodos wywołały lawinę komentarzy pod profilami Sandry. Obserwatorzy są zgodni - wygląda na spełnioną. "Piękna para, pasujecie do siebie" - napisał jeden z fanów. "Wow! Tak wygląda szczęśliwa kobieta" - wtórowali inni. Sandra odpowiada na komentarze osobiście, potwierdzając, że czuje się nie tylko szczęśliwa, ale i spokojna. To słowo - spokój - pojawia się w jej odpowiedziach nieprzypadkowo. Po burzliwych miesiącach, które poprzedzały rozstanie z Baronem, brzmi jak luksus.
Rummikub jako wada związku
Adam Zaorski wyjawił, co mu przeszkadza w Sandrze Kubickiej. Dosłownie jedno zastrzeżenie - i to takie, że trudno nie pęknąć ze śmiechu. Sama Sandra ujawniła je w relacji na Instagramie. "Budzę się dziś rano i @adamzaorski mówi do mnie tak: jest tylko jedna rzecz, która mi w Tobie przeszkadza i jest do zmiany... Twoja umiejętność gry w rummikuba" - napisała z wyraźnym rozbawieniem.
Wychodzi na to, że romantyczne wieczory na greckiej wyspie para spędza przy planszówce. I że Sandra podobno nie jest w niej dość dobra jak na gust ukochanego.
Całość brzmi jak para, której po prostu nie ma się o co kłócić. Co na to fani? Piszcie w komentarzach - czy wakacje z planszówką to szczyt romantyzmu, czy jednak trochę za spokojnie?



