Żelazne schody na planie w Toruniu, upadek, szpital - i kamera nadal kręci. Krzysztof Zanussi właśnie wyjaśnił fanom, jak dokończył swój film.

Żelazne schody na planie w Toruniu, upadek, szpital - i kamera nadal kręci. Krzysztof Zanussi właśnie wyjaśnił fanom, jak dokończył swój film.

Kilka dni temu media rozpisywały się o wypadku 85-letniego reżysera. Zanussi kręcił nowy film w Toruniu, gdy spadł ze schodów. Fani od razu zaczęli dopytywać o jego stan zdrowia - i o to, co z produkcją.

Co się stało na planie w Toruniu?

Zanussi sam zabrał głos w swoim cyklu na YouTube "Alfabet Krzysztofa Zanussiego". Wyjaśnił, że zdjęcia w Toruniu dobiegły końca, choć wypadek skomplikował pracę całej ekipy. "Skończyły się zdjęcia (...) w Toruniu, gdzie doznałem wypadku (...). Nie będę wymieniał wszystkich defektów, których doznałem, spadając z jakichś żelaznych schodów, ale przez wielką pomoc miasta mieliśmy dobre warunki zdjęć, chociaż bardzo pośpieszne" - powiedział reżyser.

Zanussi nie wdawał się w medyczne szczegóły. Przyznał jednak, że kontuzje były na tyle poważne, że nie mógł osobiście zjawić się na planie podczas ostatniego dnia zdjęciowego.

Reżyseria przez internet z łóżka w szpitalu

Ostatnie sceny Zanussi nakręcił zdalnie - ekipa połączyła się z nim przez internet, a on wydawał wskazówki aktorom, leżąc w szpitalnym łóżku. "Miałem przy okazji jeszcze jeden dzień zdjęciowy, już po tych wszystkich perypetiach. Musiałem na łóżku reżyserować przez internet. Coś bardzo zabawnego. Ale oglądałem kolejne ujęcia na ekranie, mówiłem swoje uwagi, to transmitowano do ekipy, do aktorów" - relacjonował w swoim cyklu na YouTube.

I dodał z właściwym sobie spokojem: "No i w końcu chyba te sceny zrobione przeze mnie na szpitalnym łóżku nie różnią się bardzo od pozostałych scen".

Reżyser zapewnił, że czuje się już dobrze, a prace nad filmem toczą się bez zakłóceń. Fani odetchnęli z ulgą - i przyznali w komentarzach, że to brzmi jak scena z jego własnego scenariusza.

Czy ktoś inny potrafiłby zachować taki spokój po upadku ze schodów w środku planu filmowego? Napiszcie w komentarzach.