Bora Bora już za nimi. Nicola Zalewski i Emily Pallini wylądowali na Tikehau - kolejnej wyspie Polinezji Francuskiej, gdzie kokos pije się prosto z łupiny, a koszulka jest zbędnym ciężarem.
Podczas gdy Polska nie gra na mundialu, polscy piłkarze mają pełne ręce roboty - tyle że na plaży. Zalewski zalicza właśnie drugi przystanek rajskiej trasy po Oceanie Spokojnym.
Tikehau zamiast boiska - jak wygląda urlop Zalewskiego?
Tikehau to atol w Polinezji Francuskiej, znacznie mniej oblegany przez turystów niż słynne Bora Bora. Emily Pallini, włoska influencerka i partnerka piłkarza, pochwaliła się na Instagramie zdjęciem samolotu oraz kadrami wyspy z lotu ptaka - turkusowe laguny, palmy, zero betonu. Nicola dorzucił od siebie InstaStory: bez koszulki, z kokosem w dłoni, z wyrazem twarzy człowieka, który o żadnym meczu nie myśli.
Para była już wcześniej na Bora Bora, skrupulatnie dokumentując każdy zakątek w social mediach. Teraz poprzeczka poszła wyżej - Tikehau to miejsce, gdzie większość z nas trafi najwyżej na zdjęciu tapety.
Romans, który zaczął się od skandalu
Przypomnijmy: Zalewski i Pallini są razem od jesieni ubiegłego roku. Ich relacja od początku budziła emocje - według nieoficjalnych informacji kibice zarzucali piłkarzowi, że Emily była wcześniej dziewczyną jego kolegi z drużyny. Oboje nigdy oficjalnie tego nie skomentowali. Na wakacjach wyglądają jednak na parę bez żadnych zmarszczek - przynajmniej tych emocjonalnych.
Zalewski nie jest jedynym polskim piłkarzem, który mundialową przerwę spędza z dala od Europy. Robert i Anna Lewandowscy wrócili właśnie z Turcji, a Arek Milik z Agatą Sieramską wygrzewają się w Tanzanii. Sezon urlopowy w polskiej piłce trwa w najlepsze.
Czy Emily i Nicola pokażą jeszcze więcej z Tikehau? Sądząc po dotychczasowej aktywności - odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Obserwujcie ich profile, bo kolejne zdjęcia z raju pewnie już się renderują.



