Skrzypce, Osiecka i aktor, po którym nikt się tego nie spodziewał. Maciej Zakościelny zabrał głos w Opolu i uciszył amfiteatr.

Co się stało na scenie w Opolu?

Maciej Zakościelny wystąpił podczas koncertu zamykającego 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej, poświęconego twórczości Magdy Umer i Agnieszki Osieckiej. Wykonał utwór napisany przez Osiecką i - co zaskoczyło widzów TVP - zagrał przy tym na skrzypcach. Nikt nie spodziewał się takiego show od aktora kojarzonego głównie z serialowymi planami.

Reakcja widzów była natychmiastowa. Komentarze zalały internet jeszcze w trakcie transmisji.

"Ulubiony aktor i do tego taki fenomenalny piosenkarz i skrzypek. Jestem poruszona pana występem" - napisała jedna z widzek w komentarzach pod relacją z festiwalu.

"Głos Macieja dosłownie wbił mnie w krzesło. To była prawdziwa moc" - wtórował jej kolejny internauta.

"Wspaniały" - krótko i dosadnie podsumowali inni.

Kariera wokalna zamiast aktorskiej?

Widzowie nie tylko chwalili - wprost sugerowali Zakościelnemu zmianę branży. Część komentujących pisała, że nie wiedziała, że aktor tak pięknie śpiewa, i namawiała go do rozwijania kariery muzycznej kosztem aktorskiej. To chyba największy komplement, jaki można dostać w Opolu.

W koncercie poświęconym Umer i Osieckiej wystąpili też m.in. Igor Herbut, Kuba Badach, Katarzyna Żak, Olga Bończyk, Alicja Szemplińska i Ewa Błaszczyk.

Czy Zakościelny posłucha fanów i wróci na scenę muzyczną? Albo - co ciekawsze - czy w ogóle kiedykolwiek z niej odchodził?