Festiwale, trasy, spektakle, spór z Dodą - Natalia Kukulska weszła w lato na ostatnich rezerwach. Teraz, gdy kurz opadł, wróciła na Instagram z garścią zdjęć i jednym szczerym wyznaniem.
Rok 2026 obszedł się z Natalią Kukulską hojnie - może nawet za hojnie. Sezon zaczął się już w lutym, od wydarzenia Polsatu "Zaczęło się od morza". Potem poszło z górki: Opole, Malta Festival, spektakl muzyczny "Wiek Radia", dziesiątki imprez plenerowych w maju i czerwcu. Do tego jeszcze jesienną trasę jubileuszową ma w planach. Krótko mówiąc - doba okazała się za krótka.
Kukulska nie ukrywała zmęczenia
Już w połowie czerwca piosenkarka przyznała wprost, że kończą się jej siły. W wywiadzie mówiła bez owijania w bawełnę: "Wydarzeń jest tak dużo, że aby połączyć te wszystkie wątki, muszę rzeczywiście dać z siebie więcej. Doba bywa za krótka. Te wydarzenia są dla mnie ważne i jestem w nie mocno zaangażowana. Bogactwo i różnorodność tego wszystkiego jest olbrzymia" - tłumaczyła, zaznaczając, że mimo wszystko nie narzeka.
Do i tak napiętego grafiku dołożył się głośny spór z Dodą, który wybuchł przy okazji festiwalu w Opolu - po tym, co miało być niewinnym żartem. Jak widać, nawet jubileuszowy sezon potrafi zaserwować niespodzianki.
"Lepiej późno niż wcale" - Kukulska wraca do wspomnień
Dopiero teraz Kukulska znalazła na Instagramie chwilę oddechu - i kilka zdjęć ze studia festiwalowego w Opolu. W poście podsumowała ostatnie miesiące bez cenzury: "Otrzepałam się po jakimś kosmicznym maratonie zawodowym, pełnym wydarzeń, koncertów, przeżyć, emocji, wzlotów i wyzwań dla organizmu".
I zapowiada, że wreszcie ma czas na refleksję nad tym, co minęło. "Moja kronikarska, skrupulatna natura domaga się zatrzymania, refleksji, powrotu do tego co było, a na co nie mogłam zwrócić uwagi, będąc w ciągłym biegu. Lepiej późno niż wcale, czyż nie? Nie będzie chronologicznie, ale wstecznie. Będę wracać do tego, co się wydarzyło, bo czym jest złudna pamięć bez śladów" - napisała artystka.
Brzmi jak zapowiedź małego serialu wspominkowego na Instagramie. Fani już czekają - a Kukulska ma z czego wspominać.




