Kości policzkowe ostro zarysowane, twarz wyciągnięta - jesienią 2023 roku Maciej Zakościelny wyglądał jak własny cień. Przez ponad rok ukrywał, co naprawdę za tym stało.

Kości policzkowe ostro zarysowane, twarz wyciągnięta - jesienią 2023 roku Maciej Zakościelny wyglądał jak własny cień. Przez ponad rok ukrywał, co naprawdę za tym stało.

Aktor pojawił się we wrześniu 2023 roku na gali charytatywnej i fani natychmiast dali znać, że coś jest nie tak. Zniknęło ciało mężczyzny, którego przez lata porównywano do Brada Pitta. Zamiast tego - widoczne kości, wychudzona twarz, pytania o zdrowie.

Post przerywany? Taniec z gwiazdami? Zakościelny miał gotową odpowiedź

W wywiadzie dla Złotej Sceny Zakościelny szybko rozwiał obawy fanów - przynajmniej tak mu się zdawało. Stwierdził wprost, że czuje się doskonale i wdrożył intermittent fasting, czyli popularny post przerywany w schemacie 8/16. Brzmiało sensownie, sprawę zamknięto.

Jesienią 2024 roku dołożył do tego udział w "Tańcu z gwiazdami". W rozmowie z Grzegorzem Krychowiakiem przyznał, że program pochłonął go bez reszty: "Jak miałem 'Taniec z gwiazdami', to tylko w to wszedłem i tłukłem tylko to, żeby być jak najlepszy. W pewnym momencie zapomniałem już, że to miała być zabawa."

Dwie gotowe odpowiedzi, dwa wiarygodne powody. Temat zamknięty - tak przynajmniej myśleli fani.

Rozstanie i tajemnicze 'przejścia zdrowotne'. Sam to przyznał

Prawdziwy powód wyszedł na jaw dopiero w wywiadzie dla "Życia na gorąco". Zakościelny potwierdził, że metamorfoza zbiegła się w czasie z rozpadem 10-letniego związku z Pauliną Wyką, matką jego dwóch synów. I ujawnił przy tym coś, co zaintrygowało jeszcze bardziej.

"Byłem akurat wtedy po rozstaniu z moją ówczesną partnerką, matką moich dzieci. Miałem też takie prywatne, że tak powiem, przejścia zdrowotne, o których myślę, że jeszcze nie pora mówić. Człowiek musi mieć czas na to, żeby dojrzeć do wypowiedzi, i pewnie taki dzień nadejdzie" - powiedział aktor.

Stres po rozstaniu, bliżej nieokreślone problemy zdrowotne, morderczy grafik treningowy - to wszystko razem zrobiło swoje. Post przerywany był prawdziwy, ale był tylko jednym z kilku elementów układanki.

Zakościelny daje do zrozumienia, że nie powiedział jeszcze wszystkiego. "Pewnie taki dzień nadejdzie" - brzmi jak zapowiedź, a nie zamknięcie tematu. Fani czekają. My też.