Zapłacił 1613 złotych za pokój bez widoku na morze i zjechał windą na poziom -1 po bar, którego nie ma. Hotel Gołębiewski w Pobierowie właśnie staje się najchętniej recenzowanym miejscem w Polsce.
Książulo rozpalił temat, ale nie on jeden wrócił z Pobierowa z mieszanymi uczuciami. Youtuberzy tłumnie ruszyli do Hotelu Gołębiewski zaraz po jego otwarciu - i każdy przywiózł stamtąd coś do opowiedzenia.
Dave tu był: drogo, smacznie, ale pokoju gier nie uświadczył
Dawid z kanału "Dave tu był" odwiedził Pobierowo jeszcze przed Książulem - jego film trafił na YouTube'a 16 czerwca, zanim nastały największe upały. Na początku zaznaczył wyraźnie, że relacja powstała "bez współpracy reklamowej i bez sponsorowanych opinii". Za dwuosobowy pokój bez widoku na morze zapłacił 1613 złotych. Jak sam stwierdził w filmie: "To kwota, która stawia pobyt w gronie najdroższych hotelowych doświadczeń nad polskim morzem. A gdy cena jest tak wysoka, automatycznie rosną również oczekiwania."
Pokój docenił za metraż, ale nie był zachwycony. "Jedyne, co tu robi na mnie wrażenie, z punktu widzenia osoby, która już trochę zjeździła tych hoteli po świecie, to tylko metraż. Tak szczerze powiem, że jeśli chodzi o inne rzeczy, to bez szaleństwa, na pewno nie jest to pokój, w którym się przesiaduje" - ocenił w nagraniu.
Obiad w restauracji Czerwona wypadł przyzwoicie, choć Dave porównał bufet do all-inclusive w Egipcie i wypadło niezbyt pochlebnie - różnorodność miała kulec. Restauracja azjatycka, którą skrytykował Książulo, Dawidowi za to bardzo smakowała. Tu każdy ma swój gust.
Największe zaskoczenie przyszło przy windzie. Dave i jego towarzyszka chcieli zjechać na poziom -1, żeby odwiedzić reklamowany przez hotel bar i pokój gier. Recepcja ich uświadomiła, że schodami też nie dojdą - bo schodów tam nie ma. Podobnie jak baru i pokoju gier, które w ofercie hotelu widnieją, ale w rzeczywistości jeszcze nie istnieją.
Śliskie płytki i klimatyzacja, która "rozkraczyła się"
Park wodny Tropikana odwiedzany przez kolejnych twórców zbierał mieszane recenzje. Przestrzeń podobała się gościom - zaprojektowana sensownie, atrakcji nie brakowało. Problem stanowiły śliskie płytki pokryte wodą, co w ocenie youtuberów nie wyglądało bezpiecznie.
Wspólny mianownik wszystkich relacji, które wypadły lepiej niż ta Książula? Żaden z wcześniejszych gości nie trafił na dni rekordowych upałów, gdy - według relacji Szymona i jego ekipy - klimatyzacja w hotelu przestała działać. Pobyt w 40-stopniowym pokoju to zupełnie inny rodzaj przygody niż recenzja przy deszczowej pogodzie nad morzem.
Co do room service'u - Dave twierdził, że takiej opcji nie było, tymczasem Książulo z niej skorzystał i zapłacił ponad 300 złotych. Czy usługa pojawiła się dopiero po otwarciu, czy dotyczy tylko wyższego standardu pokoi - hotel na razie milczy.
Hotel Gołębiewski w Pobierowie stał się nieoczekiwanym hitem sezonu - nie jako cel wakacyjny, ale jako temat na YouTube. Co na to fani? Dajcie znać w komentarzach, czy sami by się skusili na taki pobyt.

