Rosalía, Lorde i Noah Kahan - to nie są typowi idole polskiej wokalistki po czterdziestce. Anna Wyszkoni przyznała wprost, że młodzi artyści fascynują ją bardziej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

Rosalía, Lorde i Noah Kahan - to nie są typowi idole polskiej wokalistki po czterdziestce. Anna Wyszkoni przyznała wprost, że młodzi artyści fascynują ją bardziej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

Kto dziś inspiruje Annę Wyszkoni?

Artystka ma dziś pełną świadomość, kogo słucha i dlaczego. Nie ma tu miejsca na ślepą fascynację z nastolatki - jest za to konkretny zachwyt konkretnymi ludźmi. W rozmowie z "Faktem" Wyszkoni powiedziała wprost: "Ja mam wielu idoli, którzy są dla mnie bardzo inspirujący. To nie jest już takie, wiesz, taka ślepa fascynacja, jak za czasów młodzieńczych."

Największe wrażenie robią na niej teraz Lorde i Rosalía. Na koncert tej drugiej pojechała osobiście. "Fascynują mnie bardzo młodzi ludzie, którzy zupełnie w inny sposób patrzą na muzykę, na showbiznes. Ostatnio zafascynowana jestem Lorde i zafascynowana jestem Rosalią, na której koncert się byłam i po prostu naprawdę było to coś niezwykłego" - wyznała w tym samym wywiadzie.

Do starszego pokolenia też wraca regularnie. Na liście jej ulubionych znaleźli się Simply Red i Mumford & Sons. Jesienią planuje po raz drugi wybrać się na koncert Noaha Kahana. "Ze starszego pokolenia uwielbiam grupę Simply Red i nie mogę doczekać się koncertu Mumford & Sons, a jesienią wybieram się drugi raz na koncert Noah Kahanna" - dodała.

Tysiące koncertów i przepis na nieśmiertelność

Wyszkoni chodzi na koncerty tak często, że sama straciła rachubę. Gdy w rozmowie z "Faktem" padło stwierdzenie, że korzystanie z kultury może wydłużać życie, nie pozostała dłużna. "Mam ich tysiące za sobą, to można uznać, że będę żyła bardzo długo" - skwitowała z humorem.

Trudno jej nie wierzyć. Ktoś, kto słucha Rosalíi, Lorde i Mumford & Sons w jednym tygodniu, brzmi jak osoba, która ma jeszcze sporo planów.

A wy - kiedy ostatnio byliście na koncercie? Piszcie w komentarzach.