Trzydzieści lat na scenie i wciąż potrafi zaskoczyć. Anna Wyszkoni na jubileuszowym koncercie w Opolu wybrała stylizację, której nikt się nie spodziewał.

Szal, który przykrył wszystko - i zniknął w odpowiednim momencie

Na 63. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu Anna Wyszkoni świętowała okrągłe 30-lecie kariery artystycznej. Na tę okazję wybrała jasną, obcisłą mini sukienkę, która podkreślała jej sylwetkę. Ale to nie sukienka kradła show - przynajmniej nie od razu.

Do minimalistycznej kreacji wokalistka dobrała rozbudowaną ozdobę z falbanami, która dosłownie przykrywała niemal całą jej postać. Widzowie przez chwilę zastanawiali się, co właściwie oglądają. A potem Wyszkoni zrzuciła "szal" i sprawa stała się jasna - to był zaplanowany efekt. Publiczność zareagowała entuzjastycznie.

Trzy dekady hitów i wciąż pełna scena

Anna Wyszkoni zaczynała w zespole Łzy pod koniec lat 90. "Agnieszka już dawno", "Narcyz się nazywam", "Oczy szeroko zamknięte" - te piosenki zna każdy, kto miał wtedy radio w domu. Po odejściu z Łez postawiła na solową karierę i przez trzy dekady nie zeszła z radarów.

W Opolu zaśpiewała swoje największe hity, ale nie była sama na scenie. Towarzyszyli jej Wojciech Łuszczykiewicz z zespołu Video oraz Kuba Badach. Mocna obsada jak na jubileusz.

Co na to fani? Piszcie w komentarzach - ten strój to błysk geniuszu czy zbędna sztuczka sceniczna?