Zgubiła się podczas porannego biegu w Opolu i musiała szukać drogi do hotelu. Ale i tak jest tam najszczęśliwsza od lat.
Agnieszka Woźniak-Starak rozstała się z TVP w 2012 roku - i razem z tą stacją pożegnała się wtedy z rolą prowadzącej Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Ponad dekada minęła, zanim wróciła na Woronicza. A skoro wróciła do stacji, wróciła i do Opola.
Kilkanaście lat przerwy i nagły powrót
Woźniak-Starak będzie w tym roku otwierać każdy dzień festiwalu - to duże wyróżnienie i wyraźny sygnał, że TVP traktuje jej powrót poważnie. Sama prezenterka nie ukrywała emocji w rozmowie z Plotkiem. "Bardzo się cieszę, że po latach wracam do Opola. W tym roku będę otwierać każdy dzień festiwalu, a to dla mnie szczególna radość, bo Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej to prawdziwe święto muzyki i jedno z najważniejszych wydarzeń na polskiej scenie" - powiedziała.
Do Opola ma wyraźny sentyment. "Z Opolem mam związanych wiele pięknych wspomnień i zawsze lubiłam tu wracać. Jest coś wyjątkowego w atmosferze tego miasta i energii, która co roku towarzyszy festiwalowi" - dodała.
Pobiegła, zgubiła się i przyznała, że się stresuje
Prezenterka zameldowała się w Opolu i od razu wrzuciła relację na swoje media społecznościowe. Bez owijania w bawełnę: "Słuchajcie, jestem już w Opolu, cudny dzień. Wyszłam pobiegać i się zgubiłam. Muszę znaleźć drogę do hotelu. Ja otwieram każdy dzień festiwalu, totalnie się stresuję tym powrotem po latach".
Ten stres jest chyba zrozumiały - ponad dziesięć lat przerwy to długo, a opolska publiczność ma dobrą pamięć. 48-letnia Woźniak-Starak wraca jednak z pozycji siły: to TVP zaprosiło ją z powrotem, nie ona prosiła o drugą szansę.
Czy fani festiwalu przyjmą ją z otwartymi ramionami po tylu latach nieobecności? Dajcie znać w komentarzach.




