Syn Grzegorza Wonsa wie więcej, niż chce mówić. I właśnie dlatego to, co powiedział, brzmi niepokojąco.
Jakub Wons - aktor, reżyser i syn jednego z filarów obsady - udzielił wywiadu portalowi Kozaczek. Pytano go o nastroje na planie 11. sezonu „Rancza". Odpowiedział dyplomatycznie, ale między wierszami można wyczytać sporo.
Aktorzy narzekają na okrojone wątki
Grzegorz Wons podobno nie jest zachwycony scenariuszem nowych odcinków - według nieoficjalnych doniesień jego rola miała zostać znacząco zmniejszona. Syn aktora przyznał jednak w rozmowie z Kozaczkiem, że osobiście z ojcem tego tematu nie drążył: „Pierwsze wrażenia są, chociaż akurat na ten temat za dużo nie rozmawialiśmy, mamy ciekawsze tematy" - powiedział Jakub Wons.
Ale inni aktorzy nie milczeli. Jakub Wons ujawnił, że żale dotarły do niego z innych stron ekipy: „Paru aktorów, wiem, że nie byli zachwyceni wielkością ich ról. Z drugiej strony no tak jest w scenariuszu, takie wątki zostały wybrane, trudno. Myślę, że ważniejsze jest to, że ta nowa seria powstaje".
„Grunwald, Ranczo i długo, długo nic" - ale co dalej?
Jakub Wons przewiduje, że fala krytyki uderzy w nowy sezon bez względu na to, jak dobry okaże się w rzeczywistości. Jego zdaniem reaktywacja serialu, który urósł do rangi legendy, to zawsze ryzykowna gra. Porównał ją wprost do niedawnego powrotu „rodzinki.pl" - i zasugerował, że z „Ranczem" może być jeszcze trudniej.
„Jeśli zdążyła narosnąć legenda i kult pewien wokół tego serialu, to jest to zawsze ryzykowne, żeby dotykać rzeczy tak istotnej dla całego narodu. Bo po prostu Ranczo jest sprawą narodową. Grunwald, Ranczo i długo, długo nic. Wiec podziwiam i trochę współczuję też twórcom, bo wiadomo, że fala krytyki będzie, jakikolwiek by ten nowy sezon nie był. I tak walce po nim przejadą, dla samej zasady" - stwierdził w rozmowie z Kozaczkiem.
Ekipa kręci nowe odcinki już od miesiąca. Pewne jest jedno - kiedy serial trafi na ekrany, widzowie nie będą taryfy ulgowej. Czy twórcy mają plan na tę krytykę? Na razie cisza.
Wy już wiecie, czego się spodziewać - a co o tym sądzicie? Piszcie w komentarzach.




