Dziesięć lat po emisji pierwszej polskiej edycji 'Ślubu od pierwszego wejrzenia' jeden z uczestników w końcu mówi wprost: co z tych nagrań było prawdą, a co kamera pokazała inaczej. Jacek Wojciechowski nie owijał w bawełnę.
W 2016 roku Polacy przykleili się do ekranów, oglądając, jak kompletnie obcy ludzie biorą ślub na wizji. Pierwsza edycja Ślubu od pierwszego wejrzenia nie skończyła się happy endem - żadna para nie przetrwała. Teraz Jacek Wojciechowski, który w programie poślubił Natalię Kobielę, opowiedział kulisy eksperymentu w wywiadzie dla Kozaczka.
Ustawka czy nie? Wojciechowski odpowiada
Jacek nie ma wątpliwości: program był autentyczny. "To co pokazali podczas emisji - wszystko się wydarzyło. Tak jak zostało to przedstawione" - powiedział w wywiadzie. Przyznał jednak, że ekipa techniczna czasem prosiła o powtórzenie drobnych ujęć - na przykład zamknięcia drzwi. "Nie wpływa to w żaden sposób na uczestników" - zaznaczył. Co ciekawe, dodał, że sam personel produkcji nieraz był zaskoczony rozwojem wypadków. "Ekipa była zaskoczona tym, co się dzieje, i na bieżąco próbowali reagować" - zdradził.
O swojej relacji z Natalią mówi bez goryczy. Oboje widzieli się po raz pierwszy dopiero na ślubnym kobiercu - dokładnie tak, jak pokazała to kamera. "Nasze relacje może ciut różniły się od tego co kamera pokazała, ale nie odbiegały od tego co zostało ukazane" - przyznał Jacek. Dziś jednak oboje mają ten rozdział za sobą. "Nie mamy kontaktu od końca programu" - powiedział wprost. Byłej żonie życzy szczęścia i sukcesów, bez żalu i pretensji.
Jak Jacek żyje dziś? Jest nowa miłość
Wojciechowski nie żałuje ani udziału w programie, ani nieudanego małżeństwa. Z perspektywy lat patrzy na to inaczej niż tuż po emisji. "Wiem, że coś musiałem przeżyć, zmienić swoje myślenie czy podejście, by w przyszłości odnaleźć szczęście. Czasami nie dostajemy tego, co chcemy, a tylko to co potrzebujemy" - mówił w wywiadzie.
I szczęście podobno znalazł. Jacek jest teraz w związku z Eweliną Kubik. Nowa partnerka wiedziała o jego udziale w programie, ale - jak przyznaje Jacek - nie kojarzyła go wyraźnie z ekranu. "Dlatego też mogliśmy się poznawać bez żadnej przyczepionej łatki" - opowiedział. Brzmi jak idealny reset.
Pierwsza polska edycja Ślubu od pierwszego wejrzenia to już dekada temu, a ludzie wciąż pytają, ile w tym show jest prawdy. Jacek Wojciechowski właśnie dał swoją odpowiedź. Czy Natalia Kobiela kiedyś zdecyduje się na podobną szczerość?










