Koniec epoki. Wojciech Adamczyk właśnie zamknął plany do 11. sezonu Rancza i nie ukrywa emocji - choć zdjęcia już się skończyły, reżyser przyznał w podcaście, że 'oczy mu się zaszkliły'. To jednak nie koniec jego przygody z Wilkowyjami - przed nim cztery miesiące montażu, koloryzacji i pracy nad muzyką.
# Ostatni sezon Rancza. Reżyser mówi wprost
Wojciech Adamczyk właśnie potwierdził to, czego niecierpliwie czekali fani. Zdjęcia do 11. sezonu "Rancza" dobiegły końca, a sam reżyser ujawnił szczegóły w podcaście Eli Piotrowskiej.
"Skończyliśmy zdjęcia. Teraz zostanie tylko chwila zmęczenia, a potem tęsknota. Ale oczy ci się zaszkliły" - powiedział Adamczyk, nie kryjąc emocji towarzyszących zakończeniu zdjęć.
Ale czekajcie - reżyser wcale się nie żegna z Wilkowyjami. Przed nim jeszcze sporo roboty. "Nie rozstaję się z Wilkowyjami przez najbliższe cztery miesiące" - zdradził. Postprodukcja to dla niego synonim niesamowitej operacji: montaż, podkładanie muzyki z Małgosią i Krzesemirem, koloryzacja u Łukasza, napisy, grafikę. To wszystko domaga się jego uwagi.
Ostatni sezon to koniec
Tu jednak przychodzi moment, na który wszyscy czekali (lub niechętnie słuchali). Adamczyk oficjalnie potwierdził - 12. sezonu nie będzie. "Moje ukochane dziecko kolejne wyprawiam w świat, a 12 już nie będzie" - powiedział bez owijania w bawełnę. 11. sezon to naprawdę pożegnanie.
Na pocieszenie cała obsada otrzymała od cateringu pamiątkowy tort ze słynną ławeczką z serialu. Słodki sposób na zamknięcie rozdziału.
Fani czekali przez lata
Reżyser nie ukrywa zdziwienia, jak wiele emocji budzi serial wśród widzów. Piąty zlot fanów "Rancza" w Jeruzalu pokazał mu, że ludzie z całej Polski przyjechali, by spotkać się i porozmawiać o swoim ukochanym serialu. "'Ranczo' łączy ludzi" - przyznał Adamczyk.
Premiera 11. sezonu zaplanowana jest jeszcze na ten rok. Cztery miesiące postprodukcji i będziemy wiedzieć, czy reżyser dotrzyma słowa.
Co sądzisz - czy Ranczo zasługuje na 12. sezon, czy jednak 11. to godne pożegnanie?




