Zza kulis wyszedł pewnym krokiem i ogłosił to wprost - Włodzimierz Korcz wrócił. Po odwołanym w maju koncercie w Klimontowie fani obawiali się najgorszego.
Odwołany koncert narobił strachu
Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz świętują w tym roku pięć dekad wspólnego muzykowania. Z okazji jubileuszu ruszyli w trasę - cykl specjalnych koncertów, które miały trwać przez cały rok.
W połowie maja jedna z zaplanowanych dat musiała jednak zostać odwołana. Chodzi o koncert w Klimontowie - miejscowości szczególnie bliskiej Majewskiej. Powodem była niedyspozycja zdrowotna Korcza. Żadnych szczegółów nie podano, co naturalnie nakręciło spekulacje fanów.
Korcz sam rozwiał wątpliwości
W poniedziałkowy wieczór na instagramowym profilu Alicji Majewskiej pojawiło się nagranie zza kulis. Krótkie, ale wymowne.
Na instastories piosenkarki widać i słychać Włodzimierza Korcza, który wychodzi zza kulis i oznajmia bez owijania w bawełnę: "Ja idę... na scenę". Za kompozytorem kroczyła Majewska - w białym garniturze, gotowa do wyjścia.
Wszystko wskazuje na to, że problemy zdrowotne pianisty są już za nim. Artyści wrócili do wspólnych występów i - sądząc po nagraniu - w świetnym nastroju.
Pięć dekad i jeszcze trochę
Majewska i Korcz współpracują od lat 70. To jeden z najbardziej trwałych duetów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Ich jubileuszowa trasa cieszy się ogromnym zainteresowaniem - bilety na kolejne koncerty rozchodzą się błyskawicznie.
Krótka przerwa zdrowotna najwyraźniej nie zepsuła planów. Para artystów znów stoi na scenie razem - i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to w najbliższym czasie zmienić.
Co na to fani? Piszcie w komentarzach - czy wybieracie się na któryś z koncertów jubileuszowej trasy?




