33 tysiące złotych miesięcznie na dwóch kilkuletnich synów. Michał Wiśniewski podał tę kwotę publicznie - razem z sarkazmem, którego nie próbował ukrywać.
33 tysiące złotych miesięcznie na dwóch kilkuletnich synów. Michał Wiśniewski podał tę kwotę publicznie - razem z sarkazmem, którego nie próbował ukrywać.
Wiśniewski wrzuca screeny do sieci
Lider Ich Troje opublikował na swoich mediach społecznościowych zrzut ekranu z wymiany komentarzy między Polą a jej prawniczką. Mecenas miała pisać do swojej klientki: "Za chwilę ten ból przemienisz w złoto. I know it, sis". Pola odpowiedziała jej: "Dzięki Tobie jestem tu, gdzie jestem."
Do screena Michał dołączył własny komentarz. Według jego słów Pola miała wnioskować w sądzie o 33 tysiące złotych miesięcznie - łącznie na dwójkę synów, Falco i Noela. Sąd podobno zasądził jedną trzecią tej kwoty, czyli około 11 tysięcy złotych.
"Pani mecenas, czy 1/3 z wnioskowanych 33k to już złoto czy jeszcze miedź?" - napisał sarkastycznie piosenkarz, jak podają media.
Oświadczenie po oświadczeniu - co się tak naprawdę dzieje?
To nie pierwszy ruch Wiśniewskiego w tej publicznej wojnie na słowa. Kilka dni wcześniej 53-latek wydał obszerne oświadczenie, w którym skrytykował Polę za zbyt szczere relacjonowanie szczegółów ich rozwodu w sieci - wskazując, że to negatywnie wpływa na dzieci. Przy okazji potwierdził, że wrócił do Mandaryny.
Pola z kolei podczas transmisji na żywo sugerowała, że Michał miał się spotykać z Martą już od stycznia - co wprost koliduje z oficjalną wersją wydarzeń. Jej słowa szybko obiegły sieć i najwyraźniej skłoniły byłego partnera do kolejnej reakcji.
Teraz do sprawy dołącza wątek finansowy - i to konkretny. Kwota 33 tysięcy złotych miesięcznie na dwoje małych dzieci to suma, która wywołuje skrajne emocje w komentarzach. Jedni bronią Poli, inni przyklaśnięli Michałowi. Wszyscy mają opinię.
Czy ta wymiana publicznych ciosów w ogóle się skończy? I kto wyjdzie z tego z twarzą - bo na razie oboje tracą. Co myślisz - daj znać w komentarzach.

