Dwa słowa pod postem Polsatu i internet zaczął spekulować. Michał Wiśniewski napisał Mandarynie 'Baw się dobrze!' - i na tym poprzestał.
Marta Wiśniewska właśnie potwierdziła start w jesiennej edycji Tańca z Gwiazdami, a jej były mąż nie czekał długo z reakcją. Pod oficjalnym komunikatem show na Instagramie Polsatu zostawił komentarz: 'Baw się dobrze!'. Krótko, zwięźle - i, zdaniem fanów, niejednoznacznie.
Historia, która wróciła jak bumerang
Mandaryna jest drugą spośród byłych żon lidera Ich Troje, która wychodzi na parkiet programu. Siedem lat temu przed kamerami tańczyła Dominika Tajner - i podobno wtedy Wiśniewski też publicznie kibicował, a za kulisami podobno przygotowywał pozew rozwodowy. Historia lubi się powtarzać.
Z Martą jest jednak inaczej. Para wzięła ślub w Laponii - ceremonię transmitowało reality show 'Jestem, jaki jestem', za które Wiśniewski miał otrzymać równowartość miliona dolarów. Urodziły się dzieci: Xavier i Fabienne. Rozstanie nastąpiło w 2006 roku, a relacje przez długi czas były napięte.
Z czasem jednak coś się zmieniło. Mandaryna wróciła do układania choreografii dla Ich Troje, a Wiśniewski zaczął mówić o byłej żonie ciepło. W rozmowie z Jastrząb Post przyznał: 'Marta jest taką ostoją, zawsze była i zawsze jest. Bardzo się szanujemy, bardzo się lubimy'.
Dodał też wprost, odnosząc się do spekulacji o powrocie: 'Te wszystkie dywagacje na temat bycia razem... One są zacne. Za to bardzo serdecznie dziękuję w swoim imieniu, bo nie wiem, co na to Marta. Fajny pomysł. My musimy się nauczyć siebie'.
Mandaryna marzyła o tym od lat
Sama zainteresowana nie ukrywa ekscytacji. W programie 'Halo tu Polsat' powiedziała wprost: 'Jestem wielką fanką Tańca z Gwiazdami. Co niedzielę siedzę z moją mamą i oglądamy program, kibicujemy. To są zawsze najbardziej spektakularne tańce i suknie, więc bardzo bym chciała zatańczyć. Poza tym to kawałek emocji'.
Krążą też plotki - nieoficjalne, bo żadna ze stron ich nie potwierdziła - że Marta i Michał mieliby szansę wrócić do siebie. Komentarz 'Baw się dobrze!' w tym kontekście nabiera zupełnie innego smaczku. Wsparcie? Ironia? A może po prostu życzliwość byłych, którym udało się ułożyć relację po rozwodzie?
Fani w komentarzach są podzieleni. Jedni widzą w tym gest szczerze życzliwy, inni czytają między wierszami. Jak wy to odbieracie?



