Siedemset stron pozwu, dwie rozprawy i Mandaryna jako główne wsparcie. Michał Wiśniewski otworzył się na temat rozwodu z Polą - i to, co powiedział, zaskoczyło nawet jego fanów.
Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej miał być sprawą za zamkniętymi drzwiami. Tymczasem lider Ich Troje sam postanowił uchylić tę kurtynę - i nie zostawił suchej nitki na romantycznym obrazku, który przez lata budowali razem w mediach.
Dwie rozprawy, 700 stron i kontakty z dziećmi
Para poznała się na Tinderze i wzięła ślub 13 kwietnia 2020 roku - w środku pandemii, w maseczkach, w ogrodzie. We wrześniu 2022 roku odnowili przysięgę przy okazji 50. urodzin wokalisty. W marcu 2026 roku potwierdzili rozstanie. Od tamtej pory sprawa nie schodzi z pierwszych stron tabloidów.
Do tej pory odbyły się dwie rozprawy - pierwsza 17 czerwca, druga 6 lipca w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Podczas ostatniego posiedzenia sąd zajmował się zabezpieczeniem kontaktów Wiśniewskiego z dziećmi. Według doniesień pozew liczy 700 stron, a finał postępowania może nastąpić dopiero w przyszłym roku.
W rozmowie z portalem Kozaczek.pl muzyk zaznaczył, że kontakt z synami miał przez cały czas, choć nie chwali się tym w mediach społecznościowych: "To nie jest tak, że nie rozmawiamy. Rozmawiamy wprawdzie przez prawników, ale rozmawiamy. Ja z dziećmi - to że nie wrzucam tego na social, to nie znaczy, że nie mam z nimi kontaktu. Teraz te kontakty zostały rozszerzone."
Mandaryna wspiera byłego męża. Tak, ta Mandaryna
Wiśniewski przyznał w rozmowie z Kozaczek.pl, że obecny rozwód jest najtrudniejszym rozstaniem w jego życiu - a ma z czym porównywać. Za sobą ma cztery poprzednie małżeństwa. "To jest na pewno najtrudniejsze rozstanie w moim życiu. Mam nadzieję, że da się to poukładać. A jeżeli nie - trzeba brać byka za rogi i przetrwać" - powiedział muzyk.
Dodał, że ostatnie miesiące przyniosły mu skrajne emocje. Z jednej strony zakończyła się jego wieloletnia walka sądowa związana z zarzutami wyłudzenia pożyczki na kwotę 2,8 mln zł w SKOK Wołomin - zakończona uniewinnieniem. Z drugiej - zaczęła się nowa batalia. "Skończyło się jedno, zaczyna się drugie" - powiedział krótko.
Największą niespodzianką jest jednak to, kto stoi przy nim w sądowych dniach. Podobno największe wsparcie daje mu Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna - jedna z jego byłych żon. "Marta na pewno jest wsparciem. Mam bardzo trudny okres w swoim życiu. Dostaję wsparcie od osób mi bliskich - czy Ania, czy Marta, czy Dominika - to są moi bliscy" - wyznał w rozmowie z Kozaczek.pl.
Na pytanie o kolejny ślub odpowiedź była krótka i jednoznaczna: "Myślę, że małżeństwo mi przeszło na jakiś czas." Priorytetem - jak tłumaczy - jest teraz szczęście. Swoje i dzieci.
Siedemset stron pozwu, Mandaryna jako opoka i rozwód, który może potrwać do przyszłego roku. Pytanie brzmi: czy Wiśniewski i Pola dojdą do porozumienia bez wyroku sądu - czy ta batalia będzie trwać do samego końca? Piszcie w komentarzach.







