Michał Wiśniewski siedział w studiu Polsatu i klaskał na stojąco. Nie jako uczestnik - jako kibic dla swojej partnerki. Obok niego Allan Krupa w roli towarzysza Edyty Górniak, która tym razem zamiast tańczyć, sędziowała z jury. Siódmy odcinek "Tańca z Gwiazdami" zamienił się w elitarny zjazd gwiazd.
# Galeria VIP-ów pod parkietem
Na widowni 19. edycji "TzG" zasiadła śmietanka towarzyska - i wcale nie wyglądało na wymuszone poparcie. Michał Wiśniewski przyszedł wspierać swoją partnerkę na żywo. Siedział w pierwszych rzędach, klaskał najgłośniej w studiu, a jego energia była zaraźliwa dla całej publiczności.
Alan Krupa pojawił się u boku Edyty Górniak. Artystka tym razem nie tańczyła, lecz zasiadła za stołem jurorskim obok Iwony Pavlović, Tomasza Wygody i Rafała Maseraka. Jej obecność w jury była kluczowa - już w tym odcinku Dominik Rupiński z Estelle Francois zanotował rekordowe 50 punktów. Czy to zasługa doświadczenia Górniak? Fani spekulują.
Gwiazdy przyszły, żeby zobaczyć na żywo
Natalia Kukulska przyciągnęła uwagę fotoreporterów zaskakującą wizytą. Legendarna wokalistka, która przez lata "namawiali ją" do wzięcia udziału w show (jak sama przyznała wcześniej), tym razem przyszła jako obserwatorka. Siedziała blisko parkietu, obserwując każdy ruch uczestników.
Magdalena Narożna - liderka zespołu "Piękne i Młode" - również pojawiła się w studiu. Przyglądała się rywalizacji z bliska, co sugeruje, że może rozpatruje swój własny udział w przyszłej edycji. Ilona Krawczyńska dopełniła tego grona celebrytów, którzy nie mogli przegapić siódmego odcinka.
Show-biznes wspiera show-biznes
To już tradycja "Tańca z Gwiazdami" - uczestnicy otrzymują wsparcie od znajomych i kolegów z branży. Tym razem widać było, że każdy chciał być tam osobiście, aby poczuć energię sali i być bliżej tego, co dzieje się na parkiecie. Polskie gwiazdy okazały solidarność wobec uczestników, którzy walczą o Kryształową Kulę.
Do zakończenia edycji pozostało jeszcze sześć odcinków. Mandaryna, jedna z głównych faworytów, ma już plany na życie poza show. Natomiast Wiśniewski, Krupa i cała plejada celebrytów będzie pewnie wracać do studia Polsatu, aby wspierać bliskich im osób.
Co na to fani? Czy ta elita show-biznesu rzeczywiście wpływa na wyniki uczestników, czy to tylko pretekst do wspólnego spędzenia wieczoru? Podziel się opinią w komentarzach.




