Dominik Rupiński wszedł na parkiet i zagrał życiem. Siedem odcinków temu fani czepiali się, że to influencer bez szans - teraz jive'a do 'Hakuny mataty' oklaskiwali wszyscy. Pięćdziesiąt punktów. Maksymalnie.
Rupiński przełamał się w spektakularnym stylu
Dominik Rupiński startował w 'Tańcu z gwiazdami' pod ciężarem wątpliwości. Influencer wiedział, że będą głosy mówiące 'influencer w programie dla tancerzy - beznadziejna kombinacja'. Ale zamiast się załamać, postanowił udowodnić coś innego.
'Wiedziałem, że takie komentarze się pojawią i byłem na to przygotowany' - mówił Rupiński jeszcze przed pierwszym odcinkiem. 'Zauważyłem podobne reakcje przy poprzednich edycjach, kiedy ogłaszano udział influencerów, więc zupełnie mnie to nie zaskoczyło'. Słowa śmiałe, ale teraz ma wyniki.
W siódmym odcinku 19. edycji programu Rupiński i jego partnerka Estelle Français zaproponowali jive'a do przeboju z 'Króla Lwa'. Był rytm, była energia, była blichtr. Jury nie miało wyjścia.
Maserak bez słów. 'Od 20 lat nie widzę'
Rafał Maserak - choreograf, który oceniał dziesiątkami uczestników - wstał z fotela. Albo prawie. 'Mieliśmy tu wszystko, co chcemy oglądać w TzG. Od 20 lat nie widziałem gwiazdy tak dobrze tańczącej jive'a. Tak on powinien wyglądać w tym programie' - zachwycał się.
Iwona Pavlović podbiła stawkę: 'To był najlepszy jive ever w tym programie. I nie będzie równie dobrego długo'. Edyta Górniak, która gościnnie oceniała, dodała: 'To był twój najlepszy występ, jesteś niesamowicie uzdolniony'.
Wynik? Pięćdziesiąt punktów. Historia 'Tańca z gwiazdami'.
Rupiński zmienia status z pariasa do faworyta. Zostało jeszcze sześć odcinków do końca edycji - wystarczy czasu, aby coś zmienić. Ale dziś o tej zmianie już mówi cały internet.




