Rzym, rocznica ślubu i dwoje aktorów z napiętymi kalendarzami. Magdalena Waligórska, czyli Wioletka z 'Rancza', przyznała wprost: miłości się nie odkłada na później.

Magdalena Waligórska jest teraz wszędzie naraz - na planie 11. serii 'Rancza', w trasie z teatrem po Polsce i na Instagramie, gdzie właśnie pochwaliła się zdjęciami z mężem z wakacji. Problem w tym, że te wakacje to dosłownie jeden lot do Rzymu między zdjęciami. Para znalazła czas na rocznicę ślubu i nie zamierzała z niej rezygnować.

Ślub w Rzymie i powrót po latach

Magdalena Waligórska i Mateusz Lisiecki powiedzieli sobie 'tak' w 2016 roku - i to nie byle gdzie, bo właśnie w Rzymie. Niedawno wrócili tam, żeby świętować kolejną rocznicę. Aktorka opowiedziała o tym w rozmowie z 'Dobrym Tygodniem'.

"Mogliśmy powiedzieć 'polecimy później', bo nasze kalendarze pękają w szwach, ale przez te wspólne lata nauczyliśmy się, że najważniejszych chwil, a w szczególności miłości, nie odkłada się na później" - powiedziała Waligórska w wywiadzie.

Szczere wyznanie jak ze scenariusza romansu. Tyle że tutaj oboje grają na serio.

Kim jest mąż Wioletki? Twarz znana z kilku hitów TVP

Mateusz Lisiecki to aktor, którego widzowie TVP z pewnością kojarzą - nawet jeśli nie od razu z nazwiska. Przez lata pojawiał się w 'Ojcu Mateuszu', 'M jak miłość', 'Na sygnale' i 'Koronie królów'. Niedawno dostał angaż w 'Na dobre i na złe'. Poza telewizją gra w Teatrze Kamienica i Teatrze Nowym w Zabrzu.

Innymi słowy: w tym małżeństwie nikt nikomu nie tłumaczy, czym jest próba generalna ani dlaczego zdjęcia trwają do północy. Rozumieją się bez słów - dosłownie.

Waligórska przez całe wakacje kręci 'Ranczo', Lisiecki skacze między planami. A mimo to - Rzym się znalazł. To chyba najlepsza reklama tego związku.