Wiktor Dyduła siedział w studiu kanału 'Hot Plota' i powiedział na głos coś, czego fani się nie spodziewali - że jest zakochany. Bez nazwisk, bez zdjęć, ale z pełną powagą w głosie.

Wiktor Dyduła rośnie w siłę szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Jeszcze kilka lat temu śpiewał dla garstki słuchaczy, dziś stoi na scenie sopockiego amfiteatru ramię w ramię z Kasią Stankiewicz. A teraz dorzuca do tego osobiste wyznanie, które jego fanki przyjęły z mieszanymi uczuciami.

Miłość przyszła, gdy przestał szukać

W wywiadzie dla kanału 'Hot Plota' Dyduła otworzył się na temat uczuć bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. I wcale nie brzmiało to jak wyreżyserowany PR-owy ruch.

- "Na pewno wrzuciłem na luz, jeśli chodzi o szukanie drugiej połówki i wtedy ona się pojawiła. Więc polecam każdemu - jeśli macie takie parcie i nie możecie nikogo znaleźć, trzeba odpuścić i ona sama przyjdzie. Wiem, że to tak łatwo się mówi, ale rzeczywiście nie ma co cisnąć na siłę" - powiedział piosenkarz.

A żeby nie było wątpliwości, dorzucił krótko: "No i u mnie to się wydarzyło. Jestem zakochany".

Kim jest ta osoba? Tego Dyduła nie zdradził. Żadnych inicjałów, żadnych nieoczywistych lajków na Instagramie, żadnego wspólnego zdjęcia w tle. Czysta tajemnica - i pewnie właśnie o to chodzi.

Sopot, Stankiewicz i nowy album

Zanim wyznał miłość, Dyduła zdążył zaliczyć jeden z większych występów w karierze. Na Polsat Hit Festiwal w sopockim amfiteatrze zaśpiewał w duecie z Kasią Stankiewicz piosenkę "Nie mówię tak, nie mówię nie" - hit, który według danych radiowych był najczęściej odtwarzanym utworem na polskich antenach w ubiegłym roku.

Przy okazji wywiadu wokalista wspomniał też o nowej płycie, nad którą właśnie pracuje. "Idzie mi to różnie, ale staram się nie załamywać i myślę, że mam parę takich numerów, które są zaskakujące, a parę takich, które bardzo szybko zapadają w pamięć" - przyznał w 'Hot Plocie'.

Brzmi jak ktoś, kto jednocześnie pisze piosenki o miłości i przeżywa ją na żywo. Przypadek? Raczej nie.

Czy Dyduła w końcu pokaże ukochaną fanom - czy zostawi ich z samą wyobraźnią? Dajcie znać w komentarzach, ile czasu mu dacie zanim zacznie wrzucać wspólne stories.