Teresa nazwała go bratną duszą wprost przed kamerami. Potem przestała odpisywać na wiadomości. Wiesław z Wrocławia właśnie to potwierdził - i przy okazji ujawnił, że wcale nie jest mu z tego powodu przykro.
W pierwszym odcinku 8. sezonu Sanatorium miłości chemia między Teresą z Tarnobrzega a Wiesławem z Wrocławia była widoczna gołym okiem. Kiedy Marta Manowska zapytała Teresę, czy widzi w nim faworyta, ta nie gryzła się w język: "Bratnia dusza moja" - ogłosiła przed całą Polską.
Problem w tym, że Wiesław musiał opuścić plan po zaledwie dwóch dniach. Teresa była załamana - pobiegła wymienić z nim numery telefonów, na wizji widzieliśmy wymianę wiadomości. A potem? Cisza.
Co naprawdę stało się między Wiesławem a Teresą?
Wiesław udzielił wywiadu portalowi TVP, w którym przyznał wprost: pisał do Teresy, ale ona nie była zainteresowana bliższą znajomością. "To, co padło przed kamerami, nie znalazło później kontynuacji. Okazało się nieaktualne. Nie mam jednak do niej żalu" - powiedział uczestnik programu.
Co więcej - oglądając kolejne odcinki, Wiesław stwierdził, że dobrze się stało, że go tam nie ma. Teresa irytowała widzów dystansem wobec innych uczestników, a panowie mieli do niej żal za uszczypliwe fraszki. Wiesław mówi, że ją miło wspomina i uważa za dobrego człowieka, ale jego zdaniem "wciąż szuka właściwej drogi".
Wiesław zakochany - i nie ukrywa tego ani chwili
Mieszkaniec Wrocławia nie traci czasu na żale. W tym samym wywiadzie ujawnił, że poznał "fantastyczną kobietę" - swoją wielką miłość, przyjaciółkę i, jak sam podkreśla, niezwykle ważną osobę w jego życiu.
Wybranka ma na imię Barbara. Wiesław zna ją od kilku lat, ale romans rozkwitł dopiero kilka miesięcy temu. "Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Wcześniej była to koleżeńska relacja. Ale pewnego dnia po prostu zaczęliśmy rozmawiać, a potem spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Aż w końcu pojawiło się uczucie" - opowiedział portalowi TVP.
Razem jeszcze nie mieszkają, ale Wiesław nie wyklucza przeprowadzki - oboje są z Wrocławia. Na razie planują wspólne wakacje nad morzem. Mężczyzna przyznaje, że Basia wiedziała o jego trzech poprzednich małżeństwach i się nie przestraszyła. Podkreśla, że ze wszystkimi byłymi żonami rozstawał się w zgodzie.
Teresa szukała bratniej duszy w telewizji. Bratnia dusza znalazła kogoś poza nią. Czy fani Sanatorium kibicują Wiesławowi i jego Basi? Dajcie znać w komentarzach.




