Wywołana do tablicy przez plotkarskie portale, Julia Wieniawa w końcu powiedziała to sama. Trzy edycje, fotel jurora i koniec - 27-latka żegna się z 'Mam talent!' w momencie, gdy podobno ktoś zaproponował jej coś lepszego.
Plotki pojawiły się pierwsze. Dopiero gdy sieć zawrzała, Wieniawa sięgnęła po telefon i napisała to, czego wszyscy czekali.
Konkurencja miała ją podkupić? Tak mówią kuluary
Według informatora Pudelka, Julia Wieniawa nie pojawi się w kolejnej edycji 'Mam talent!' - i to nie była jej spontaniczna decyzja. "Plotkuje się, że postanowiła podkupić ją konkurencja" - przekazało źródło portalu, zaznaczając przy tym, że dla programu i jego oglądalności to "duża strata". Oficjalnego potwierdzenia tego scenariusza nie ma - na razie to tylko korytarzowe szumy z Wiertniczej.
Sama zainteresowana zabrała głos dopiero po tym, jak newsy rozeszły się po sieci. "Wygląda na to, że zostałam trochę wywołana do tablicy, więc czas powiedzieć to także od siebie. W życiu wszystko ma swój czas. Każdy rozdział kiedyś się kończy, żeby mógł zacząć się kolejny. Odchodzę z wdzięcznością, pięknymi wspomnieniami i ogromną ciekawością tego, co przede mną" - napisała Wieniawa na Instagramie. Co konkretnie czeka ją dalej? Tego na razie nie ujawniła.
Blanka Lipińska, Krupińska i produkcja - wszyscy się odezwali
Pod pożegnalnym postem Wieniawy posypały się komentarze fanów - pełne żalu, ale i ciepłych słów. "Zdecydowanie najodważniejsza kobieta zasiadająca w jury w całej historii programu" - napisał jeden z obserwatorów. Inni wtórowali: "Oglądałam przede wszystkim ze względu na Ciebie. Byłaś naprawdę superjurorem".
Nieoczekiwanie głos zabrała Blanka Lipińska - była partnerka Aleksandra Milwiw-Barona, czyli eks Julii. "A szkoda… Ja znowu po latach zaczęłam oglądać to ze względu na Ciebie" - wyznała pisarka. Paulina Krupińska, nowa gospodyni show, pożegnała koleżankę krótko i serdecznie: "Julka. Dziękujemy. Będzie Ciebie brakować".
Produkcja 'Mam talent!' nie wydała oficjalnego komunikatu, ale na Instagramie odpowiedziała na wpis Wieniawy własnym komentarzem. "Dziękujemy, Julka! Za energię, autentyczność, szczery śmiech i emocje, które wnosiłaś do każdego odcinka. Za to, że jako jurorka pokazywałaś, że talent można oceniać nie tylko okiem, ale przede wszystkim sercem. Cieszymy się, że byłaś częścią naszej telewizyjnej rodziny. Powodzenia i do zobaczenia" - brzmiał wpis.
"Do zobaczenia" - to ostatnie słowa produkcji brzmią jak otwarte drzwi. Przypadek czy celowy sygnał? Fani już spekulują w komentarzach - dajcie znać, czy chcielibyście zobaczyć Wieniawę z powrotem w jury.



