Julia Wieniawa wybiła się z szeregu. Podczas drugiego odcinka Tańca z Gwiazdami Mandaryna dostała tylko 22 punkty, ale jedyna jurorka, która ją broniła, miała co powiedzieć innym oceniającym - i nie ukrywała tego.
Wieniawa kontra jury: "Były tylko minusy"
Julia Wieniawa nie przeszła nad tym do porządku dziennego. W rozmowie z radiową Eską opowiadała, jak trudno było jej gryzć się w język, gdy pozostali jurorzy krytykują Mandarynę za jej walc angielski. "Aż się chciałam wyrwać, ale nie chciałam, żeby potem nie powiedzieli, że się wcinam" - przyznała szczerze jurorka.
Co dokładnie ją rozdrażniło? Ton. "Ej, co tak ostro, dlaczego mówiliście tylko o minusach?" - krzyknęła za parą, gdy już schodzili z parkietu. Julia była "naprawdę zauroczona tym tańcem" i nie mogła zrozumieć, dlaczego pozostali jurorzy skupili się wyłącznie na błędach.
Piękna, delikatna, kobieca - Wieniawa zachwycona
Wieniawa nie mogła oderwać oczu od Mandaryny - i to zarówno od jej ruchu, jak i od strony wizualnej. "Była w tych spiętych włosach, pięknej niebieskiej sukience. Była taka delikatna, subtelna i kobieca, że ja nie mogłam od niej oderwać oczu" - opowiadała entuzjastycznie.
Dlatego właśnie uznała, że oceny były niesprawiedliwe. "Także trochę dziwnie, głupio wyszło, że tak powiedzieć. Jakbym ja mogła się wypowiedzieć, to na pewno bym zwróciła uwagę na same plusy, bo to był dobry taniec" - podsumowała Julia w rozmowie z Eską.
Spór o kryteria oceniania
Mean judges w TzG to tradycja, ale tym razem Wieniawa pokazała, że można być krytycznym bez bycia bezwzględnym. Mandaryna w swoim drugim tańcu miała walczeć o punkty, a zamiast tego trafiła na mur krytyki - przynajmniej zdaniem jednej z jurorów.
Czy to oznacza konflikt w jury? Czy raczej różne podejścia do oceniania? Tego się dowiemy w kolejnych odcinkach. Na razie wiadomo, że Julia Wieniawa stoi twardo przy swojej opinii - i nie boi się wyrażać jej głośno.




