Wianki jeszcze się nie skończyły, a internet już płonął. Komentarze pod transmisją TVN podzieliły się jak Wisła - na dwa brzegi, które nie mają zamiaru się spotkać.
Sobota, 20 czerwca, Multimedialny Park Fontann w Warszawie. Tłumy na miejscu, miliony przed ekranami. Koncert Wianki nad Wisłą - Miasto gra: Muzyka, Miłość, Marzenia prowadził Jan Pirowski, a TVN transmitował na żywo. Do tej pory wszystko brzmi jak idealna letnia impreza. Problem w tym, że część widzów miała zupełnie inne zdanie na temat tego, co słyszeli.
Co właściwie zagrali na Wiankach?
Tego wieczoru na scenie przy Wiśle pojawiło się kilkanaście nazwisk. Imprezę otworzył zespół CHRUST z Czesławem Mozilem jako gościem, potem wkroczył O.S.T.R. i klimat zrobił się wyraźnie inny. Lista gwiazd była imponująca: Katarzyna Nosowska, Beata Kozidrak i Bajm, Anita Lipnicka, Margaret, Patrycja Markowska, Piotr Cugowski, Natalia Przybysz, Reni Jusis, Szymon Sutor Orchestra oraz Bovska. Przekrój przez kilka pokoleń polskiej muzyki rozrywkowej w jednym wieczorze - brzmi jak marzenie, prawda?
Dla sporej części publiczności - tak właśnie było. Widzowie doceniali przede wszystkim to, że artyści śpiewali na żywo, bez wsparcia playbacku. "Było pięknie, po prostu petarda. Przynajmniej na żywo" - pisali zadowoleni w komentarzach pod nagraniami TVN. Najcieplej przyjęto Piotra Cugowskiego, który wykonał m.in. utwór Kto nie kochał. "Piotr Cugowski, jak zwykle świetnie" - to zdanie pojawiało się w różnych wariantach dziesiątki razy.
Dlaczego widzowie TVN wściekli się na aranżacje?
Krytycznych głosów było co najmniej tyle samo co zachwytów - i brzmiały znacznie głośniej. Główny zarzut dotyczył aranżacji muzycznych, czyli opracowań znanych przebojów przygotowanych na tę konkretną produkcję. Fani spekulują, że część wykonań zupełnie rozminęła się z oryginałami w sposób, który trudno wytłumaczyć artystyczną odwagą. "O co chodzi z tymi aranżami? Był konkurs na najgorsze?" - pisali widzowie wprost pod materiałami stacji w mediach społecznościowych.
Przy okazji całego zamieszania wokół muzyki nie umknęło nikomu inne ogłoszenie tej nocy. Prowadzący Jan Pirowski wywołał ze sceny Izabellę Krzan i przedstawił ją jako nową prowadzącą Dzień Dobry TVN. Niespodziewany news wśród wianków i pochodnianych zniczy - Plotuch pisał o tym ogłoszeniu już wcześniej.
Dwa obozy, dwa brzegi Wisły. Jedni mówią, że to był wieczór z klasą i emocjami, drudzy twierdzą, że aranżacje zabiły potencjał świetnych artystów. A wy - byliście na Wiankach albo oglądaliście w TVN? Piszcie w komentarzach, po której jesteście stronie.








