Katarzyna Warnke nie mówi o związkach na zawołanie. Tym razem jednak w Radiu Chillizet powiedziała wprost, czego potrzebuje od miłości - i brzmi to zaskakująco dojrzale.
Po rozstaniu z Piotrem Stramowskim aktorka konsekwentnie milczy o swoim życiu uczuciowym. Nie plotkuje, nie wrzuca sugestywnych zdjęć, nie daje do zrozumienia. Ale w rozmowie z Radiem Chillizet zrobiła wyjątek.
Samotność we dwoje - to jej przepis na miłość
Dla Warnke fundament związku to poczucie bezpieczeństwa, które daje przestrzeń - nie więzy. Nie chodzi jej o ciągłe przebywanie razem, lecz o to, żeby przy kimś móc być sobą bez reszty.
"Poczucie bezpieczeństwa jest absolutnie konieczne do intymności. Nagle moja samotność staje się możliwa we dwoje. Słyszę siebie przy tym człowieku, bo on mnie nie pochłania ani nie zagarnia, tylko jeszcze bardziej mnie uwypukla. Możemy ze sobą rozmawiać, ale możemy też po prostu być razem w ciszy" - wyznała w Radiu Chillizet.
Brzmi jak coś, co większość z nas chciałaby usłyszeć od partnera. Albo powiedzieć.
Podróże we dwoje? Nic tego nie zastąpi
Warnke przyznała też, że wspólne podróżowanie z ukochaną osobą buduje więź, której nie zastąpi żaden wyjazd z przyjaciółką ani solo trip po świecie.
"Kocham podróżować we dwoje. Nic tego nie zastąpi. Kiedy dzieli się z kimś intymnością, trochę łączymy się w jedno. Wiem, że dziś może nie jest to popularne, bo dużo mówi się o osobności. Sama jestem indywidualistką, ale kocham być z kimś" - podkreśliła aktorka.
I zaraz dodała coś, co wielu kobietom po trzydziestce trafi prosto w serce: dobry związek to taki, w którym obie strony mają przestrzeń do lotu, ale wiedzą, że baza jest bezpieczna.
"Dobry związek jest wtedy, kiedy wiesz, że możesz rozprostować skrzydła, a jednocześnie masz bezpieczną bazę. Żadna ze stron nie czuje się zawłaszczona ani pochłonięta. Jest całkowite wsparcie, oddanie i poczucie: 'kto, jak nie my'" - podsumowała Warnke.
Stramowski jest dziś w nowym związku. Warnke - jak zwykle - nie zdradza, czy ktoś jest u jej boku. Ale po tym wywiadzie jedno jest jasne: wie dokładnie, czego szuka. I nie zamierza iść na kompromis.
A wy - zgadzacie się z jej definicją idealnej relacji? Piszcie w komentarzach.



