Ewa Wachowicz stanęła na ostatnim wulkanie z listy i... już planuje następny. Bo dla niej góry to nie trofeum - to jedyne miejsce, gdzie naprawdę milknie.

Ewa Wachowicz ma 55 lat, tytuł Miss Polonia, Koronę Wulkanów Ziemi, własną restaurację, firmę producencką i kilka programów telewizyjnych jednocześnie. I mimo to nie zamierza zwalniać tempa.

Dlaczego Wachowicz wchodzi na góry?

Gwiazda programu "Ewa gotuje" i "halo tu polsat" przyznała w rozmowie z tygodnikiem "Twoje Imperium", że wspinaczka to jej sposób na zachowanie zdrowego rozsądku. "To niesamowita odskocznia i sposób na zachowanie równowagi w życiu. Wtedy jest czas na prawdziwy kontakt z samą sobą, z własną kondycją, emocjami. Czasem wędruję z przyjaciółką, w zupełnej ciszy, albo przegadujemy całą drogę. To są naprawdę cudowne chwile" - wyznała w tym samym wywiadzie.

Kariera Wachowicz zaczęła się w 1992 roku od Miss Polonia i trzeciej Wicemiss Świata. Rok później pracowała jako rzeczniczka prasowa premiera, ale szybko stwierdziła, że to nie jej klimat. Od tamtej pory rządzą gotowanie i góry.

Co po Koronie Wulkanów?

14 stycznia 2025 roku Wachowicz razem z Klaudią Cierniak-Kożuch stanęły na szczycie Mount Sidley w Antarktyce, kończąc projekt Korony Wulkanów Ziemi - Elbrus, Kilimandżaro, Demawend, Pico de Orizaba, Giluwe, Ojos del Salado i wreszcie Sidley. Brzmi jak zamknięty rozdział. Nie jest.

"To była bardzo trudna ekspedycja, byliśmy 30 godzin poza obozem, w bardzo ciężkich warunkach atmosferycznych. Czuję ogromną wdzięczność, że wszystko dobrze się skończyło. Dziś ważniejsza jest dla mnie sama droga i cel, do którego zmierzam, ale niekoniecznie zdobycie go za wszelką cenę" - powiedziała Wachowicz w "Twoim Imperium".

Innymi słowy: szczyt to już nie cel. Liczy się droga. Filozoficzne? Jak najbardziej. Ale też szczere - i trudno jej nie wierzyć, skoro mówimy o kobiecie, która 30 godzin spędziła na lodzie w Antarktyce.

Co dalej planuje? Na razie nie zdradziła szczegółów, ale kolejna wyprawa podobno jest kwestią czasu. Wy też tak żyjecie - od projektu do projektu - czy Wachowicz to jednak inny gatunek człowieka? Piszcie w komentarzach.