Vincent Pastore nie żyje. Aktor, który ucieleśniał jedną z najzamętniejszych postaci w historii telewizji - Salvatore'a Bonpensiero z 'Rodziny Soprano' - miał 80 lat. O śmierci artysty poinformował jego menadżer Bob McGowan.
Kto był Vincent Pastore?
Vincent Pastore to były głownie grał role twardzieli. Jego kariera sięgała lat 80. ubiegłego wieku, a na koncie miał ponad 100 ról filmowych i telewizyjnych. Zagrał w takich produkcjach jak 'Chłopcy z ferajny', 'Przebudzenia' czy 'Życie Carlita'.
Ale prawdziwą sławę przyniósł mu serial HBO. W 'Rodzinie Soprano' wcielił się w postać Salvatore Bonpensiero - postać tragiczną, skomplikowaną, którą fani serialu pamiętają do dziś. Ta rola stała się ikoniczna i na zawsze związana z jego imieniem.
Co mówił jego menadżer?
Bob McGowan, menadżer aktora, w oświadczeniu podkreślił, jakim człowiekiem był Pastore. "Był moim najlojalniejszym klientem - powiedział McGowan - Był typem człowieka, który chętnie pomagał każdemu, co jest rzadkością w mojej branży".
To słowa, które pokazują, że poza sceną Pastore miał reputację człowieka życzliwego i hojnego.
Kariera poza 'Soprano'
Aktor nie znikł z mediów po sukcesie serialu. Pojawiał się w programach reality - uczestniczył w 'Dancing with the Stars' (Taniec z gwiazdami), 'Shark Tank' i 'Celebrity Family Feud'. Prowadził również audycję 'The Wise Guy' w radiu SiriusXM - cotygodniowy, trzygodzinny program, w którym przeprowadzał wywiady z celebrytami i postaciami ze społeczności włosko-amerykańskiej.
Parstore nigdy nie pozwolił sobie na całkowitą emeryturę. Pracował konsekwentnie, pozostając w orbicie Hollywood'u i mediów aż do ostatnich lat.
Dziedzictwo
Smierć Pastore'a to koniec epoki dla fanów 'Rodziny Soprano'. Serial, choć zakończony prawie 20 lat temu, wciąż przyciąga nowych widzów. A postać Salvatore Bonpensiero - grany przez Pastore'a - pozostaje jedną z najbardziej pamiętanych kreacji w historii telewizji.
Fanowie serialu będą go pamiętać jako aktora, który potrafił grać z autentyczną siłą i głębią emocjonalną.


