Miała niespełna 20 lat, on był żonaty i wcale nie zamierzał na nią patrzeć. Natasza Urbańska wiedziała swoje - i czekała.

33 lata temu Natasza Urbańska zapukała do drzwi Teatru Buffo z głową pełną marzeń. Janusz Józefowicz - twórca musicalu "Metro", człowiek który robił i niszczył kariery jednym gestem - był wtedy żonaty i miał dwójkę dzieci. Ona była nikim. Przynajmniej na razie.

Teatr, który ją zmienił

Urbańska wróciła do tamtych czasów w rozmowie z Pudelkiem, wspominając Buffo zupełnie inaczej niż inne gwiazdy, które przez tę scenę przeszły. Edyta Górniak i Doda mówiły o bólu i presji. Urbańska zapamiętała coś innego.

"W teatrze ja po raz pierwszy sama z siebie się uśmiechnęłam. Znalazłam tu taką przyjemność, że jestem na scenie" - wyznała w wywiadzie dla Pudelka. Energia, radość, wielkie gwiazdy wracające prosto z Broadwayu. I jeden mężczyzna, którego obecność czuła bardziej niż wszystko inne.

O tym, że Józefowicz w ogóle zdawał sobie sprawę z jej istnienia, dowiedziała się przypadkiem - zadzwonił do jej rodziców z grzecznym pytaniem, jak poszła matura. Nic więcej. Ale Urbańska była przekonana, że to właśnie jego wybrała.

Skandal, który uderzył tylko w nią

Kiedy wyszło na jaw, że są razem, wybuchła burza. Dzieląca ich 18-letnia różnica wieku, romans z szefem, a do tego fakt, że Józefowicz był wciąż formalnie żonaty - prasa nie zostawiła na Urbańskiej suchej nitki.

"Zazwyczaj w takich związkach atak skumulował się na Nataszy, nie na Januszu" - mówiła gorzko w serii "Stare zdjęcia Pudelka". "On był wtedy żonaty, na etapie rozwodu, ale nikogo to nie obchodziło".

I dodała wprost: "Mężczyzna jest usprawiedliwiony, biedny, nie wiedział, co się dzieje, a ona jest ta zła". Podwójne standardy - stare jak świat, a ona zapłaciła za nie własną reputacją.

Mimo to nie odpuściła. W 2008 roku namówiła Józefowicza na kupno zrujnowanego dworku w Jajkowicach. Tego samego lata wzięli ślub. Pięć miesięcy później urodziła się ich córka.

Dziś, 18 lat po ślubie, Urbańska i Józefowicz uchodzą za jedno z najbardziej zgodnych małżeństw w polskim show-biznesie. Czy ta historia mogła się potoczyć inaczej? Piszcie w komentarzach.