TVP wrzuciła nagranie i nieświadomie podłożyła ogień pod całą aferę. Michał Wiśniewski i Mandaryna na sylwestrowej scenie Dwójki - ręka w rękę, uśmiechnięci - a internet właśnie postanowił to nagranie przeanalizować klatka po klatce.

Kilka dni temu Michał Wiśniewski oficjalnie ogłosił powrót do Mandaryny - swojej drugiej żony. Zrobił to w odpowiedzi na zarzuty Poli, czyli żony numer pięć, która głośno sugerowała, że w ich małżeństwie podobno doszło do zdrady.

Wiśniewski nagrał oświadczenie, w którym przyznał, że jest z Martą, ale jednocześnie zapewnił, że spotykają się dopiero od końca czerwca. "Jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. Nie wiem, w styczniu, nie wiem, kiedy. Ale ani w styczniu, ani w marcu, od kiedy się rozstaliśmy, tylko zaczęliśmy się spotykać pod koniec czerwca tego roku" - powiedział muzyk w nagraniu opublikowanym w sieci. Pola wcześniej w komentarzach napisała krótko, że wie o całej sytuacji "już od stycznia".

TVP dołożyła do pieca

Na całą aferę postanowiła zareagować Telewizja Polska. Na swoich social mediach opublikowała nagranie z "Sylwestra z Dwójką" - wspólny występ Wiśniewskiego i Mandaryny sprzed kilku miesięcy. Na filmiku byli małżonkowie wychodzą razem na scenę, trzymają się za ręce i wyraźnie dobrze się bawią. "Czy nasza scena łączy? Przypomnijmy sobie wspólny występ Mandaryny i Michała Wiśniewskiego podczas naszego Sylwestra z Dwójką!" - napisała stacja pod postem.

Internet nie czekał ani chwili.

Fani już wtedy wiedzieli. Serio?

Komentarze pod nagraniem TVP wypełniły się w ekspresowym tempie. Część internautów jest przekonana, że chemia między Michałem a Martą była widoczna gołym okiem już podczas sylwestrowego występu. "Już wtedy się zaczęło", "Ja już wtedy wiedziałam", "Była chemia", "To był ogień" - pisali fani pod opublikowanym nagraniem. Kilka osób wprost stwierdziło, że podobno już wtedy mieli romans.

Wiśniewski w swoim oświadczeniu złożył Poli osobliwe życzenia na zakończenie: "Chyba o to w życiu chodzi, żeby być szczęśliwym, czego Poli również życzę" - skwitował muzyk.

Czy sylwestrowe nagranie to dowód na to, że związek zaczął się wcześniej, niż Wiśniewski przyznaje? Tego nie wiadomo. Jedno jest pewne - TVP przypadkowo dolała oliwy do ognia, a internet z chęcią z tego skorzystał. Co wy na to?