Henryk Loska woził córkę na zgrupowania kadry z jednym celem - chciał, żeby wyszła za Adama Nawałkę. Plan nie wypalił, bo piłkarz był zakochany w kimś innym.

Ojciec Grażyny Torbickiej miał konkretny pomysł na przyszłość swojej córki. Henryk Loska przyjaźnił się z młodym piłkarzem kadry i uznał, że to idealna partia dla Grażyny. Problem w tym, że "Nawała" miał już swój własny plan.

Kawa, uśmiechy i... nic więcej

Grażyna Torbicka (wtedy jeszcze Loska) miała niespełna 19 lat, gdy ojciec po raz pierwszy przedstawił jej Adama Nawałkę. Starszy o półtora roku piłkarz zrobił na niej wrażenie - i ona też bardzo mu się spodobała. Andrzej Iwan, kolega Adama z boiska, wspominał w rozmowie z "Super Expressem": "Adam był niesamowicie przystojnym chłopakiem. Dziewczyny za nim szalały". Sam Nawałka przyznał w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego", że podczas jednego ze zgrupowań kadry poznał Grażynę i kilka razy zaprosił ją na kawę.

Ale na tym koniec. Sam Nawałka wyznał w tym samym wywiadzie, że przez całe lata krążył wokół Katarzyny Kotulińskiej - rozstawali się i schodzili się na zmianę. Właśnie kiedy Loska chciał go wyswatać z córką, "Nawała" był w jednej z tych przerw. Szybko jednak wrócił do Kasi.

Torbicka odniosła się do tych plotek tylko raz - w podcaście "Imponderabilia". Powiedziała Kamilowi Paciorkowi wprost: "To był bardzo przyjemny czas, ale... tyle. To była czysta przyjaźń. Adam Nawałka nie był moim chłopakiem. Spotkaliśmy się chyba dwa razy".

Oboje znaleźli kogoś lepszego

W 1981 roku Grażyna poślubiła Adama Torbickiego - kardiologa, którego poznała przy okazji badań przed egzaminem na prawo jazdy. "Mój przyszły teść uznał, że moje serce wymaga głębszej diagnostyki" - żartowała lata później w "Vivie!". Młody doktor zaprosił ją na film "Manhattan" Woody'ego Allena. Reszta to historia.

W tym roku państwo Torbiccy świętują 45. rocznicę ślubu - tzw. szafirowe gody. Adam Nawałka w 1985 roku stanął na ślubnym kobiercu z Katarzyną. Żona piłkarza podobno do dziś śmieje się ze starych swatów Henryka Loski.

Dwa nieudane plany ojca, dwa udane małżeństwa. Czasem życie jest lepszym scenarzystą niż rodzice.