Tomasz Karolak wkracza na scenę inaczej niż zwykle. Dziś, podczas drugiego dnia festiwalu w Kielcach, nie zagra dramatu - będzie improwizować przed publicznością jak stand-uperek. Po latach krytykowania kabaretów postanowił poczuć, co przeżywają artyści w pierwszej linii.
Improwizacja zamiast scenariusza. Karolak przyjmuje wyzwanie
Tomasz Karolak podczas wizyty w studiu "Halo tu Polsat" ujawnił szczegóły swojego udziału w Magicznym Zakończeniu Wakacji. Aktor pojawi się zarówno w skeczu z Kabaretem Skeczów Męczących, jak i w solowym dwunastominutowym monologu opartym na improwizacji. "Dla mnie to jest wyzwanie. Będę chciał wyczuć nastroje publiczności i pójść w tę stronę. Taka forma trochę stand-upowa" - wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzami Polsatu.
To odejście od tego, co znamy z aktorskiego warsztatu Karolaka. Improwizacja stand-upowa to zupełnie inny świat - bez możliwości retake'a, bez sieci bezpieczeństwa scenariusza. Każde słowo, każdy gest musi zadziałać tu i teraz.
Od krytyka do gracza. Karolak gotów zmienić perspektywę
Aktor przyznał w swojej wypowiedzi, że przez lata obserwował kabaret z fotela widza. "Zawsze kiedy oglądam kabarety, to mam do nich pewne uwagi. Zawsze krytykowałem, więc teraz mam szansę zobaczyć to z drugiej strony. Jestem sam bardzo ciekawy, jak to wyjdzie" - powiedział szczerze.
To przyznanie ma wagę. Ktoś, kto siadał przed ekranem z notatnikiem krytyka, teraz stoi z mikrofonem w dłoni. Podobno Karolak bardzo cieszył się z propozycji udziału w jubileuszu Kabaretu Skeczów Męczących - widać w nim ciekawość artysty, który nie boi się pokazać swoich słabości publiczności.
55 lat i wciąż się uczy. Karolak o swoim temperamencie artystycznym
W czerwcu tego roku aktor skończył 55 lat. Wiek, w którym wiele osób myśli o spowolnieniu tempa, ale Karolak mówi inaczej. "Ja cały czas nie planuję. 55 lat daje mi taką refleksję, że cieszę się, że moje dzieciaki są już duże, że stają się odrębnymi bytami" - powiedział w rozmowie z "Halo tu Polsat".
Aktor zaznaczył, że uwielbia improwizować, a każde nowe wyzwanie traktuje jako przygodę. Po udziale w "Tańcu z gwiazdami" (gdzie z Izą Skierską dotarł do finału), improwizacja w Kielcach to kolejny krok w jego artystycznej wędrówce. "Mam takie poczucie, że jeszcze dużo fajnych rzeczy przede mną do zrobienia związanych z teatrem, filmem" - przyznał.
Czy Karolak przełamie się na scenie?
Oczywiście pozostaje pytanie - czy aktor, znany przede wszystkim z ról dramatycznych, będzie równie wiarygodny w improwizowanym monologu? Na Magicznym Zakończeniu Wakacji w Kielcach będziemy mieli szansę się o tym przekonać. Jeśli uda mu się wyczuć energię publiczności i pójść za jej nastrojem, może to być jeden z tych momentów, które zapamiętamy. A jeśli nie - cóż, to też będzie materiał wart obserwacji.
Kto wie, może właśnie dziś Karolak zrozumie, co znaczy stać na scenie bez scenariusza.




