Szesnaście edycji, dwadzieścia dwa lata i setki godzin telewizji na żywo. Magdalena Sibiga - kobieta, która stała za kamerą obu polskich edycji 'The Voice' - właśnie powiedziała dość.
Szesnaście edycji, dwadzieścia dwa lata i setki godzin telewizji na żywo. Magdalena Sibiga - kobieta, która stała za kamerą obu polskich edycji 'The Voice' - właśnie powiedziała dość.
Sibiga zakończyła współpracę z firmą produkcyjną Rochstar. Informację jako pierwszy podał portal WirtualneMedia. Zdjęcia do nowych sezonów 'The Voice Senior' i 'The Voice of Poland' ruszają wkrótce - tym razem bez niej.
22 lata i 16 edycji. Kim jest osoba, którą trudno zastąpić?
Magdalena Sibiga przez ponad dwie dekady była jedną z tych postaci w polskiej telewizji, których nazwiska widzowie nie znają, ale których pracę czują na ekranie. Jako producentka i reżyserka stawiała za kamerą przy 'Kocham Cię, Polsko', 'Dance Dance Dance', 'Top Model' czy 'The Floor'. Dla TVP zrealizowała jednak aż 16 edycji 'The Voice' - to jej wizja decydowała o tym, jak wyglądają przesłuchania w ciemno, bitwy i finały, które co roku przykuwają miliony Polaków do ekranów.
'The Voice Senior' cieszy się ogromną widownią - emocje wzbudzają nie tylko seniorzy na scenie, ale i skład jurorski z Majką Jeżowską, Alicją Majewską, Robertem Janowskim i Andrzejem Piasecznym. Teraz do zmian w programie dojdzie kolejna - i to niewidoczna dla większości widzów, choć odczuwalna w każdym ujęciu.
Co powiedziała Sibiga? Tajemnicze słowa o 'zmianie na drodze'
Reżyserka nie ukrywa, że decyzja była jej własna, ale szczegółów nie zdradza. W rozmowie z WirtualneMediami powiedziała: "Zmiana jest częścią drogi. Cechą branży telewizyjnej są ciągłe zmiany i do mnie aktualnie przyszły. Jedyne, co się nie zmienia, to potrzeby widzów. Widz zawsze wyczuje, czy program, który ogląda, został rzetelnie przygotowany i zrealizowany."
Dodała też, że przez całą karierę starała się tę rzetelność widzom dostarczać - i jako dowód wskazała na "wysokie i stabilne wyniki oglądalności wszystkich produkcji, przy których pracowałam". Gdzie trafi? Na to pytanie nie odpowiedziała.
Nowe edycje obu programów wkrótce wejdą w fazę zdjęciową. Ekipa, jurorzy, format - to samo. Tylko za kamerą zabraknie kogoś, kto to wszystko składał w całość od ponad dwóch dekad. Czy widzowie poczują różnicę? Tego dowiemy się jesienią.




