Program się skończył, kamery wyjechały, a Teresa dalej pisze wierszyki. Tym razem opublikowała w sieci kompletną fraszkę o Mike'u - i nie zostawiła na nim suchej nitki.
Co Teresa napisała o Mikie?
Teresa z Tarnobrzega w trakcie ósmej edycji 'Sanatorium miłości' zaprezentowała uczestnikom fraszki na ich temat. Mike usłyszał wtedy, że jest "małym chłopczykiem w piaskownicy życia". Nie przyjął tego z uśmiechem - wprost powiedział Terenie, że czuje się urażony. Ona skwitowała to krótko: wszyscy się śmiali, tylko on jeden się obraził.
Tyle że to był dopiero początek. Kilka tygodni po zakończeniu emisji programu Teresa wrzuciła w sieci rozszerzoną wersję tej samej fraszki. Tym razem bez owijania w bawełnę.
"Aż pięć kobiet Stasio miał, lecz na starość został sam. Myśli: imię na Mike zmienię, to na pewno się ożenię (...) Każda kuracjuszka łukiem go ominie. Siedzi chłopczyk w kącie, obgryza pazurki, miało być tak pięknie, jest rozrywka z powtórki" - napisała uczestniczka programu w mediach społecznościowych.
Internauci w szoku, Teresa bez skruchy
Reakcja w komentarzach była jednoznaczna - widzowie nie kryli zdumienia, że Teresa kontynuuje ten temat jeszcze po zakończeniu show. Jedna z internautek zapytała wprost, dlaczego pisze tak kąśliwie o byłym koledze z programu.
Teresa nie pozostawiła pytania bez odpowiedzi. "To jest bardzo delikatnie. Gdyby Pani tam była i poznała tego człowieka, to byłoby wiele gorsze zdanie na jego temat. No cóż, co było minęło. Został niesmak" - odpisała w komentarzu.
Warto przypomnieć, że Teresa przez całą edycję stopniowo traciła sympatię widzów. Na początku była jedną z ulubienic publiczności, ale z odcinka na odcinek coraz więcej osób traciło do niej cierpliwość - za złamane obietnice i unikanie wspólnych aktywności z pozostałymi uczestnikami.
Czy po tej fraszce Mike zdecyduje się zabrać głos? I czy Teresa naprawdę uważa, że to była "delikatna" wersja?
Dajcie znać w komentarzach - stanęlibyście po stronie Teresy czy Mike'a?




